Pamiętam że w którymś magazynie czytałem odnośnie zimnych napoi w ciepłe dni. Ano taką ciekawostkę wyczytałem, że picie zimnych napoi (czyt. wspomożonych kostkami lodu) 'pomaga' spalić ok 70kcal dziennie. Patrząc optymistycznie to prawie 500kcal tygodniowo do przodu. Nie wiem ile w tym jest prawdy, ale jeżeli to fakt, jestem o te kcal do przodu, jeżeli nie, przynajmniej jest to jeden z dobrych sposobów na ułatwienie sobie życia w ciepłe dni (o lipcu panowie nie rozmawiamy, to była katastrofa.. miejmy nadzieję że sierpień dopisze).
wtedy kazdy grubas odchudajacy sie na shakach lodowych bylby szczupelkiem
teorie znam - zapomnialem o jaka realna wartosc mozmey zahaczyc - ale pamietam ze w obrazie diety byla ZNIKOMA ...
nie bazowalbym na tym wiec
ale dobrze zmrozony napoj w upal - hmmm
wtedy kazdy grubas odchudajacy sie na shakach lodowych bylby szczupelkiem
teorie znam - zapomnialem o jaka realna wartosc mozmey zahaczyc - ale pamietam ze w obrazie diety byla ZNIKOMA ...
nie bazowalbym na tym wiec
ale dobrze zmrozony napoj w upal - hmmm

Owe aero to zapewne tylko w okresie postu prawda?
),