Białka jaja ubijasz osobno na sztywno, suche składniki mieszasz razem, żółtko z marchewką i truskawkami. Potem do białek ubitych wrzucasz suche, mokre i mieszasz łyżką, wywalasz do formy wpychasz reszte truskawek i pokrojonego ananasa - 180 stopni 40min
Zmieniony przez - diwadek w dniu 2016-05-07 09:28:19
Szacuny
126
Napisanych postów
1421
Wiek
34 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
47254
Odnośnie poprzedniego pytania czy jak zjem całego kuraka to przekrocze bilans z DNT - wydaje mi się że nie jak to rozkmniniam:
Kurczak waży 1600 - licząc opakowanie + woda + skóra + kości i odpady niech zostanie do zjedzenia 1200g: 50/50 po 600g mięsa z ud i 600g piersi
Do tego brokuł po 300g i marchew po 200g i po 100g papryki - 2 DUŻE POSIŁKI -pierwszy wleciał o 16 bo nie było czasu z rana - drugi wleci o 19: okno 3-4h
Wrzucając w kalkulator wychodzi ponad 200g białka, węgle <50g, fat około 30-40g
także może wlecieć jeszcze 25 czeko 90% na kolacje :)
Szacuny
126
Napisanych postów
1421
Wiek
34 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
47254
No wyszło mega nie powiem :)
Od jutra pewne zmiany - przed treningiem lecą B+W po shake potem B+W i przed snem B+T i -50g węgli w DT + 10 białka :)
Tylko pytanie ile przed treningiem ten posiłek B+W??
Makro na najbliższe dwa tyg:
DT - 2100kcal - 210b 200w 50t
DNT bez zmian - 1400-1500kcal - 200b <50w 50t
P.S. Dziś FN - pęknie chyba 400g fatu :)
Póki co ogarniam nowy trening - jak rozpisze to wrzuce się pochwalić albo dostać po głowie. Może ktoś coś doradzi
Zmieniony przez - diwadek w dniu 2016-05-08 18:03:10
Szacuny
126
Napisanych postów
1421
Wiek
34 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
47254
PONIEDZIAŁEK 09.05
REDUKCJA DZIEŃ - POGUBIŁEM SIĘ….
KOMENTARZE, WNIOSKI, PRZEMYŚLENIA: Dzień spoko. Aczkolwiek jestem jakiś rozdarty. Jedzenie git. Trening super – niby wszystko gra, ale po południu czułem się jakby przebiegło po mnie stado słoni. Obolały. Nie mogłem spać w nocy. Wszystko bolało. Mega zmęczenie a zasnąć ciężko. Mimo wszystko nie jestem jakoś zmęczony. Czuje się przyzwoicie wyspany. Ale masakra jakaś. Niby drobne zmiany, ale jakaś mega motywacja. Power do działania, chęci 200%.....tylko wczorajszy dzień mnie trochę podłamał.
Aha czw i pi mam szkolenie z noclegiem. Będę musiał catering wliczać jakoś w bilans(3 posiłki) – na szczęście odbywa się w MOSIRZE gdzie jest wypas siłownia, strefa cardio i basen za darmo – także trening wpadnie.