Szacuny
0
Napisanych postów
40
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
569
W 1 dzień nie da się raczej ich zrobić, bo np. na wyniki z labolatoriuch kumple będą mieć jutro; a na wizytę u psychiatry trzeba się dopiero zarejestrować. Chyba, że byłoby tylko kilka osób do badania. Jutro dowiem się coś więcej, jak nie ja sam, to od kolegów którzy jutro będą robić dalszą część badań.
Szacuny
0
Napisanych postów
40
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
569
Wyniki od poszczególnych lekarzy dostajesz od razu, a później przedstwaiasz wszystkie wyniki komisji i ona orzeka czy zaliczyłeś pozytywnie WKL. A i komisja obraduje między 8-13 godziną.
Szacuny
0
Napisanych postów
184
Wiek
36 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
974
Yhym.. czyli z 2-3 razy trzeba liczyć że Rzeszów trzeba odwiedzić, nie biorąc pod uwagę tego że się można nie załapać w jakiś dzień. Porażka to całe WKL już widzę... byle to zdać pomyślnie i czekać na ankietę i nabór : P
Moja opinia odnośnie tego systemu jest taka, że Krav Maga to system porządny.
Dr. Andrzej Bryl
Szacuny
0
Napisanych postów
40
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
569
Zrobiłem dziś lekarzy w Rzeszowie. Były 3 osoby starajace się o służbę oraz 4 policjantów odchodzących ze służby :D. Lekarze są bardzo uprzejmi. Labolatorium (krew, mocz), RTG, audiogram + laryngolog, neurolog, okulista, EKG, chirurg, stomatolog, psychiatra. W takiej kolejności robiłem, wszystko przebiega o dziwo sprawnie i szybko. Wyniki z labolatorium są zazwyczaj w godzinach 15-16 tak więc jeśli nie zdąrzy się wykonać wszystkich badań w pierwszy dzień, to bez obaw i tak tzreba będzie przyjechać po wyniki z labolatorium więc wtedy można wykonać pozostałe badania. Badania wykonuje się w 2 budynkach położonych obok siebie, komisja obraduje w godzinach 8-13. Jutro idę po wyniki z labolatorium i jeśli będą OK, to idę na komisję...
Szacuny
0
Napisanych postów
40
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
569
U psychiatry (kierowniczki) było bardzo miło, zapytała gdzie będę służył, zinteresowania, wykształcenie, czy ktoś w rodzinie leczył się psychiatrycznie.
U okulisty... nie wiem jak to się dokładnie nazywa. W każdym razie książeczka z kolorowymi kropkami, w których ukryte były cyfry i liczby, kolory kropek z każdą stroną coraz bardziej się zlewały ze sobą (cyfr i tła). Trzeba było oczywiście odczytać cyfry i liczby. Później okulary 3d- na planszy były 4 kółka i jedno z nich było w 3d, trzeba było wskazać które to. Na koniec czytanie cyfr z tablicy.