Kiedy jechałem na mase, jadłem codziennie o 20-21 twaróg. A że jakoś spać mi się nie chciało o 23 zjadłem jeszcze pizze
Rano miałem problemy z żołądkiem , mało jadłem.
Przed treningiem wypiłem tylko jeszcze kreatyne z dextrozą (pomaranczowy kolor wyszedl mieszaanki). no i później udałem się z kolegą na siłownie. No i 2 pierwsze serie ok, pozniej zaczelo się coś psuć ;D, no i kolega mówi "dajesz, jeszcze tą serie mnie zaasekurujesz" no a ja mysle "ok xD", no i przy 5. powtórzeniu na skosie (jakoś tak) zwymiotowałem mu się tym wszystkim na twarz (tzn. dex+ kreatyna) , żebyście widzieli wtedy jego minę :D
Niedawno robiliśmy u mnie na siłce wąski chwyt (mam silownie w domu, w osobnym pokoju). No i nie zakręciliśmy na gryfie tego nakladu, a ostatnia seria szla mi zaskakujaco slabo (wczesniej szlo lepiej) to zrąbały się z lewej strony najpierw male krazki, pozniej spadło 15 kg (jedna tarcza :D) , i pozniej tak z drugiej strony, to do dzis mam z jednej strony dziure w podlodze a z drugiej na ścianie takie wbicie :)
Też u mnie na siłce, pokazywalem koledze jakbym tanczyl na dysce z takim prętem (do robienia skosu na lawce itp.), no a on zabral i mowi "patrz , a jakbys komus tak za***ał !" i pokazał i zarąbał w lampe i zbił całą ;d, ja posikany ze śmiechu (tak samo jak spadly 15 kg ;d) a on takie wielkie oczy i sie patrzy na mnie, a pozniej musial chodzic ze zmiotełką taką małą i wszystko sprzątać xD