Kulturyści lat 60. i 70. XX wieku, np. Arnold Schwarzenegger, Frank Zane, Franco Columbu, dysponowali o wiele mniejszą masą, jednak bardziej estetycznymi sylwetkami, niż zawodnicy, którzy pojawili się na kulturystycznej scenie pod koniec lat 90. XX wieku (np. Ronnie Coleman, Nasser El Sonbaty, Jay Cutler). Koniec lat 80. i początek lat 90. XX wieku był etapem pośrednim. W latach 90. do użycia na szerszą skalę weszły: powstający metodami inżynierii genetycznej hormon wzrostu (rhGH) i również syntetyczna insulina.

O ile Arnold ważył na scenie („docięty”) 107 kg, to Dorian Yates już 120 kg, a Ronnie Coleman ponad 130 kg. Dorian stosował insulinę i hormon wzrostu, twierdzi jednak, iż insulina przyniosła mu więcej szkody, niż pożytku – stracił przez nią na jakości, stał się bardziej „opuchnięty”. Dorian twierdzi, iż nie należy trenować mięśni brzucha z obciążeniem, gdyż takie postępowanie może zniszczyć estetykę sylwetki. Najbardziej zaskakujący może wydawać się fakt, iż w latach 60. i 70. XX wieku trening aerobowy był rzadko spotykany i zalecany (o wiele popularniejsze były objętościowe treningi brzucha, bez obciążenia). Rutynowo cardio pojawiło się w planach o wiele później (nacisk na aeroby kładł Dorian Yates, teraz z kolei jest zwolennikiem interwałów. Mówi, iż są o wiele lepszym rozwiązaniem, niż tradycyjne cardio!). Przykładowo pojawiają się wzmianki o sporadycznym truchtaniu przez Arnolda, zaś Frank Zane w późniejszym czasie swojej kariery poświęcał na aeroby tylko 2 godziny tygodniowo (czyli tyle, co niektórzy współcześni kulturyści w ciągu 1-2 dni).

Film: Arnold Schwarzenegger krytykuje współczesnych kulturystów: 

https://www.youtube.com/watch?v=pnpt7han0SE

„Wystający brzuch” wytykał kulturystom m.in. Arnold Schwarzenegger w 2015 r. Mówił też, że kulturyści są zbyt wielcy i nikt nie chce wyglądać tak, jak oni. Podobnie uważa Dorian Yates. Twierdzi, iż ludziom o wiele bardziej podoba się sylwetka Franka Zane, niż jego. Arnold twierdzi, iż kiedyś ludzie zazdrościli kulturystom sylwetek np. Steve Reeves’owi. Obecnie „przerost masy” zabił proporcje oraz estetykę mięśni, szczególnie u kulturystów ekstremalnych.

Film: Schwarzenegger krytykuje współczesnych kulturystów przy innej okazji:

https://www.youtube.com/watch?v=jLS7S-nRS70

Dorian Yates – skąd się wzięły „kulturystyczne brzuchy”?

Dorian Yates jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych kulturystów na świecie (może poza Arnoldem Schwarzeneggerem i Ronniem Colemanem). Yates sześciokrotnie zdobył tytuł Mr. Olympia (1992, 1993, 1994, 1995, 1996, 1997). Na scenie ważył ~ 120 kg, poza sezonem o wiele więcej (ponad 135 kg). Niestety, w dobie Internetu Yatesowi przypisuje się nieprawdziwe wypowiedzi i co najgroźniejsze, fikcyjne „cykle sterydowe” (1 h 3 minuty i 19 sekund wywiadu to miejsce, gdzie Dorian opowiada o „przypisywanych mu cyklach na SAA”).

Film: Joe Rogan i Dorian Yates

https://www.youtube.com/watch?v=cu-7WSjaVyU

Dorian w wywiadzie z Joe Roganem powiedział, iż nie zna połowy środków farmakologicznych, jakie przypisuje mu się w Internecie, a drugie 50% w tych dawkach wywołałaby poważne problemy zdrowotne!

Drugi przykład: na łamach pewnego portalu w artykule: „All About The Bubble Gut – Why Pro-Bodybuilders Get It?” autorka twierdzi, iż Dorian Yates powiedział w wywiadzie, iż organy wewnętrzne nie rosną (pod wpływem farmakologii). Tymczasem Dorian powiedział coś całkowicie odwrotnego: „Współcześni kulturyści nie wyglądają, jak ja w latach 90. Są wielcy wszędzie, także w pasie. Kulturyści używają teraz więcej insuliny, IGF-1 oraz innych środków, które działają na ogólnoustrojowy wzrost tkanek […] i przez to stają się więksi wszędzie. A to nie wygląda dobrze”. (około 35 minuty wywiadu)

Czy Dorian miał rację, iż problem tkwi w rhGH  oraz w IGF-1?

Prawdopodobnie problem leży w stosowaniu dopingu hormonem wzrostu i IGF-1 oraz jedzeniu przez współczesnych kulturystów gigantycznych posiłków (aby zbudować i utrzymać wagę 140 kg potrzeba o wiele więcej energii, niż w przypadku osoby ważącej 100-110 kg).

Doping rhGH – co powoduje?

Wiele wskazuje na to, iż stosowanie hormonu wzrostu niekorzystnie wpływa na wszystkie narządy ciała. U transgenicznych myszy waga organów wewnętrznych była zawsze większa. U myszy mającym znacznie więcej hormonu wzrostu (wskutek ingerencji genetycznej) odnotowywano dwukrotne zwiększenie poziomów IGF-I i wykazywały one znacznie zwiększony wzrost ciała, szkieletu (kości) i narządów wewnętrznych. Z kolei nadprodukcja IGF-II zwiększała wagę nerek, nadnerczy, trzustki i macicy niezależnie od obecności genów kodujących wytwarzanie hormonu wzrostu. U samic, IGF-II oraz GH współgrały i wzmacniały swój efekt dotyczący przerostu śledziony oraz macicy. U ludzi rhGH wywołuje wzrost wątroby, nerek oraz innych narządów i to mówimy o wpływie dawek leczniczych, a nie dopingowych (w dopingu spotyka się doniesienia mówiące o podawaniu nawet więcej, niż 24 IU dziennie). W leczeniu stosuje się np. 0.33 mg rhGH/ kilogram masy ciała na tydzień, przez rok. Dla osoby ważącej 34 kg to dawka 11.22 mg rhGH, ale tygodniowo (6-7 podzielonych dawek). Dla porównania, w dopingu spotyka się podawanie 8 mg rhGH dziennie. Na dodatek rhGH wywołuje negatywny wpływ na nerki, glikemię (cukrzyca) oraz serce. Jeśli masz problem z „przerostem brzucha” z pewnością stosowanie rhGH i/lub IGF-1 nie będzie twoim sprzymierzeńcem.

Objętościowe posiłki

Niejeden kulturysta dostarcza 5-7 tysięcy lub więcej kcal dziennie. Niektórzy strongmani twierdzą, iż zjadają 10-12 tysięcy kilokalorii dziennie (np. Brian Shaw). Z kolei Krzysztof Radzikowski (jeden z najsilniejszych polskich strongmanów) przyznaje, iż je na co tylko ma ochotę, bo musi mieć dużo siły na treningu. Mirosław Daszkiewicz (jeden z najsłynniejszych polskich kulturystów, można powiedzieć starej szkoły) twierdzi, iż nie stosował specjalnej diety, gdyż od razu „leciała mu waga” i musiał podjadać, aby trzymać obwody i siłę! Dlatego nic dziwnego, iż u wielu zawodników pojawia się problem z utrzymaniem właściwiej linii. Badania sugerują, iż objadanie się (typowe dla większości kulturystów np. po zawodach) ma wpływ na pojemność żołądka. Pojemność żołądka u pacjentów z prawidłową masą ciała i bulimią jest nawet większa, niż osób otyłych! Wśród otyłych pacjentów, ci którzy „obżerali się” mają większą pojemność żołądka, niż ci, którzy tego nie robią. Niektóre badania np. Kim i wsp. wskazują, iż osoby otyłe mają większą pojemność żołądka w części antralnej. To samo stwierdzono w badaniach Chiloiro i wsp. u otyłych dzieci.

Ćwiczenia aerobowe i interwały

Wiele wskazuje na to, iż mogą zredukować ilość tłuszczu wisceralnego, co ma duże znaczenie dla objętości masy ulokowanej w tułowiu. Dodatkową korzyścią jest zredukowanie ryzyka sercowo-naczyniowego oraz zmniejszenie ilości podskórnej tkanki tłuszczowej. Jednak najlepszy trening aerobowy nie może zrównoważyć objadania się oraz stosowania hormonu wzrostu, IGF-1, insuliny czy innych specyfików.

Ćwiczenia typu „wciąganie brzucha” (vacuum) – czy mają wpływ na brzuch?

Nie możesz wpłynąć na szerokość bioder, która jest uwarunkowana genetycznie, ale możesz spróbować ćwiczyć brzuch wciągając go. Tego typu ćwiczenia były popularne w Złotej Erze kulturystyki (Schwarzenegger, Zane). Nie stronił od nich również Rich Piana. Niektórzy twierdzą, iż trening mięśni poprzecznych brzucha (transverse abdominis) jest kluczowy dla kulturysty.

Film Rich Piana pokazuje trening wciągania brzucha

https://www.youtube.com/watch?v=zmZ3fO_481g

Podsumowanie

Wydaje się, iż „ciążowe brzuchy” kulturystów wynikają z łącznego wpływu objadania się, nadużywania farmakologii (rhGH, insuliny, IGF-1) oraz presji na budowę jak największych sylwetek. Prawdopodobnie kulturyści lat 70. i 80. XX wieku nie mieli podobnych problemów, gdyż nie spotykało się wtedy jeszcze stosowania insuliny oraz rhGH (ten ostatni był pozyskiwany z ludzkich zwłok, dopiero od połowy lat 80. XX wieku pojawiła się wersja syntetyczna). Ponadto nie istniała presja na zbudowanie jak największej muskulatury. Szaleństwo zaczęło się dopiero w epoce, która nastała po królowaniu na Mr. Olympia Doriana Yatesa. Dobrym rozwiązaniem dla kulturysty jest okresowy post (np. dieta IF), ograniczanie ilości i objętości posiłków. Korzystne mogą być treningi aerobowe, interwałowe. Z pewnością niewskazane jest obżeranie się i stosowanie rhGH, rekombinowanego ludzkiego hormonu wzrostu, (human growth hormone) np. preparatu somatropin. 

Na koniec dodam, iż nadmierna praca nad mięśniami skośnymi brzucha niszczy estetykę sylwetki. Niekoniecznie dobrym rozwiązaniem jest też silne stymulowanie mięśni brzucha, szczególnie podczas cyklu na SAA.

Referencje:

Blackburn A1, Schmitt A, Schmidt P, Wanke R, Hermanns W, Brem G, Wolf E. „Actions and interactions of growth hormone and insulin-like growth factor-II: body and organ growth of transgenic mice” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9167269

Ece A1, Çetinkaya S, Ekşioğlu S, Şenel S, Özkasap S, Giniş T, Sen V, Şahin C. „Kidney growth and renal functions under the growth hormone replacement therapy in children”.

Mehls O1, Lindberg A2, Haffner D3, Schaefer F4, Wühl E4; German KIGS Board; ESCAPE Trial Group. „Long-term growth hormone treatment in short children with CKD does not accelerate decline of renal function: results from the KIGS registry and ESCAPE trial”  https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26198275

Dr. Allan Geliebter „Stomach Capacity in Obese Individuals” https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1038/oby.2001.98