Z łydkami ciężko zawalczyć, więc dobrze podziałać w innych rejonach zmieniając proporcje a co za tym idzie ogólne wrażenie sylwetki. Też mnie zawsze moje łydki wkurzały 

Ilość wyświetleń tematu: 148629

Przy następnym dokładam 5kg jak mi sugerowałaś
bazylia35Dzień 1/ tydzień 3
1. Przysiad 5x8, 90s
(r. cc, 18kg, 23kg) x 12
31kg/ 31kg/ 31kg/ 31kg/ 31kg
29,5kg/ 29,5kg/ 29,5kg/ 29,5kg/ 29,5kg
29,5kg/ 29,5kg/ 29,5kg/ 29,5kg/ 29,5kg
Powalczę o więcej, jakiś tam zapas był, ale dało mi w dooopę![]()
Ładnie idzie do przodu. Dokładaj
2. Wyciskanie sztangi stojąc 5x6, 90s
(r. 8kg, 13kg) x 10
20,5kg/ 20,5kg/ 20,5kg/ 20,5kg/ 20,5kg
19,5kg/ 19,5kg/ 19,5kg/ 19,5kg/ 19,5kg
17kg/ 19,5kg/ 19,5kg/ 19,5kg/ 19,5kg
weszło, dołożę jeszcze, ale nie wiem z jakim skutkiem
W siadach możesz 5kg dołożyć, tutaj daj 2
3. Wznosy bioder ze sztangą 5x8, 90s
(r. 27kg, 47kg) x 12
59,5kg/ 59,5kg/ 59,5kg/ 59,5kg/ 59,5kg
57kg/ 57kg/ 57kg/ 57kg/ 59,5kg
57kg/ 57kg/ 57kg/ 57kg/ 57kg
Eve po wczorajszym słabszym dniu nie dokładałam. W sumie to moja intuicja mnie oszukała, bo wcale nie było tak źle i teraz się przyznaję, że zabrakło mi cywilnej odwagiPrzy następnym dokładam 5kg jak mi sugerowałaś
Czasami ostrożność jest w cenie. Teraz poszło, jest ładnie
4. Przysiad wykroczny z trzymaniem talerza nad głową (izometria) 4x 12, 60s
(r. 2kg) x12
4kg/ 4kg/ 4kg/ 4kg
4kg/ 4kg/ 4kg/ 4kg (korekta ciężaru)
8kg/ 8kg/ 8kg/ 8kg
Spróbujesz 6?
5a. Unoszenie ramion do boku 4x15, 0s
(r. 1,5kg)
2,5kg/ 2,5kg/ 2,5kg/ 2,5kg
2,5kg/ 2,5kg/ 2,5kg/ 2,5kg
2,5kg/ 2,5kg/ 2,5kg/ 2,5kg
5b. Przysiad przy ścianie (izometria) 4x 45s, 60s
super, ostatnia seria 60 sek.
Na zakończenie dwa opuszczenia na drążku. No wreszcie jest nad tym kontrola taka jak powinna być.
A widzisz?nie ma tak, że od razu wszystko super wychodzi. Chciałabyś
w tym ćwiczeniu bardzo fajnie widać progres jak się człowiek trochę upokorzy na początku i pozwoli przełknąć to opadanie w dół. Brawo
![]()
Dziś fajnie poszło. Pewniej czuje się w przysiadach, choć dają mi w kość. W ht nie wierzyłam w siebie, a powinnam, przysiad wykroczny wymęczył mnie dziś, a przysiad przy ścianie zaskoczył, że mogę nieco dłużej posiedzieć.
![]()
Zmieniony przez - bazylia35 w dniu 2017-03-27 18:24:07
miał mocno poszarpane skrzydełka i ja go położyłam na jednym listku, drugim przykryłam i jaka była moja radość jak na drugi dzień go nie było a listek przegryziony na pół 
Na pewno zyl dlugo i szczesliwie
Tak dziesiatkami 
podsumowanie 1,5 roku: http://www.sfd.pl/Redukcja_Teapot-t1137476-s83.html
Nooo czasem tak jest, że doba jest za krótka. A byłam pewna, że jak wrócę z tych zebrań to będzie późno... było.
bazylia35DT 29.03.2017 - środa
Dzień 2 / tydzień 3
1. RDL 5x8, 90s
(r. 27kg, 27kg / x12)
39,5kg/ 39,5kg/ 39,5kg/ 39,5kg/ 42kg
37,5kg/ 37,5kg/ 37,5kg/ 37,5kg/ 39,5lg
34,5kg/ 37kg/ 37kg/ 37kg/ 37kg
w ostatniej poczułam ciężar, ale świadomie robiłam każda serię i wcale nie czułam, że nie podołam
2. Uginanie nóg na piłce 5x 12 (wolna faza ekscentryczna), 90s
12/12/12/12/12
12/12/12/12/12
12/12/12/10/8
3. Wiosło sztangielką 5x8, 90s
(r. 4kg, 5kg / x 12)
11kg 11kg/ 11kg/ 11kg/ 11kg
10,5kg/ 10,5kg/ 10,5kg/ 10,5kg/ 10,5kg
10kg/ 10kg/ 10kg/ 10kg/ 10kg
W ostatniej serii już było ciężko, za szybko wzięłam tą 11-stkę
Przy tej liczbie powtórzeń ma być ciężko. Jak dla mnie powinnaś się tu zbliżać do 20 kg a nie 11serie nie mają być przyjemnością do której brakuje tylko herbaty, koca i książki. Masz męczyć mięsień (przy prawidłowej technice rzecz jasna
).
Na ostatnim treningu w przyszłym tygodniu proszę dołóż 2kg. Wcześniej zrób rozgrzewkę z 8-9kg /10
4. Wznosy bioder ze sztangą (plecy na ławce) 4x15, 90s
(r. , 27kg /x15)
49,5kg/ 49,5kg/ 49,5kg/ 49,5kg
47kg/ 47kg/ 47kg/ 49,5kg
47kg/ 47kg/ 47kg/ 47kg
zapomniałam dołożyć w ostatniej, ale dlatego, że tak palił mnie tyłek, że nie mogłam skupić się na logicznym myśleniu![]()
5a. Opuszczanie na drążku 6x4 (podchwyt) 0s
robię po dwa razy w każdej serii, trzy pierwsze serie jestem dumna, pełna kontrola, powoli i serio mi to wychodziło, trzy kolejne: pierwszy ujdzie, drugi dramat
jest ładny progres![]()
5b. Plank 6x 45s, 90s
Okej, ostatnie wydłużyłam do 60s
Wczoraj dzień napięty jak struna. Zaraz po pracy 2 godziny pozostały na trening, prysznic, obiad i zebranie w szkole (4 klasa przed nami i reforma, więc musiałam iść posłuchać), a bezpośrednio po zebranie w Kościele (moje dziecko idzie do I Komunii). W treningu ucierpiały serie rozgrzewkowe, bo skróciłam je do minimum i przerwy międzyseryjne, bo obawiałam się, że zwyczajnie się nie wyrobię.Nooo czasem tak jest, że doba jest za krótka. A byłam pewna, że jak wrócę z tych zebrań to będzie późno... było.
![]()
![]()
Zmieniony przez - bazylia35 w dniu 2017-03-30 06:43:05
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły