Za to pojeździłam trochę na rowerze tak w sobotę jak i w niedzielę. Każdego dnia po około 30-35km 2-2,5h jazdy. No i ten... du.pa boli
(Jeszcze nie kupiłam wymarzonego jednoślada. Na razie wyciągnęłam stary rower po Młodej - oczywiście jest trochę za mały ale tragedii nie było. Zdecydowanie taka forma areo mi pasuje)
Nareszcie!!! Jest stówka!!! Jeszcze taka wywalczona na maksa ale jest!!! No!!!
nic już nie wymyślę Mam nadziej, ze na zawodach ciągi jakoś pójdą.
