o to mi chodziło 

Carpe diem
Ilość wyświetleń tematu: 204774
Moja siłownia : http://www.sfd.pl/Siłka_by_Maćko-t906063.html
DreamEvil
- uginanie przedramion nachwytem (16,14,max-10)
- uginanie nadgarstków ze sztangą trzymaną z tyłu (16,nie liczyłem, max-12)
Moja siłownia : http://www.sfd.pl/Siłka_by_Maćko-t906063.html

Carpe diem
najpierw rozciągam czworogłowe ud (4ćw), potem dwugłowe (4ćw), potem te mięśnie przy pośladkach (2ćw), następnie łydki (1ćw 3 serie), najszerszy grzbietu (2ćw 2 serie), prostownik (1ćw 2 serie), klatkę (2ćw), barki (1ćw 2 serie), triceps (1ćw 2 serie), biceps (1ćw 2 serie), przedramię (2ćw 1 seria), brzuch (3ćw). Każde ćwiczenie wykonuję w sposób taki, że pogłębiam ruch, który jest wymagany i utrzymuję 15-20 sekund. Po takim rozciągnięciu robię 40 sekund swobodnego zwisu (zazwyczaj około tyle wytrzymuję). W zależności od partii, którą ćwiczyłem danego dnia, kładę na nią priorytet. Przy rozciąganiu godzinnym, po takiej rozgrzewce robię ciekawsze ćwiczenia. Nawet nie wiem jak się nazywają, ale zachowuję tę kolejność i staram się zejść jak najgłębiej do szpagatu pod koniec takiego godzinnego rozciągania. Jest progres. Potem rozluźniam mięśnie i tyle.
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły