Dejwid, ja w 2010, w "szczycie" jak Ty to ładnie nazwałeś
jadłem z 3000 i szło. Teraz też staram się tyle jeść, a czasem muszę na siłę pchać, a jak dowalę więcej to potem zgaga, bąki i kibel

jadłem z 3000 i szło. Teraz też staram się tyle jeść, a czasem muszę na siłę pchać, a jak dowalę więcej to potem zgaga, bąki i kibel

