Szacuny
0
Napisanych postów
8
Wiek
31 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
59
Hehe :) Ja mialem taka sytuacje, gdy zaczynalem chodzic na silownie w Hucie... wszyscy koxy... ja sam chuderlak... no i sobie jechalem samym gryfem na klate na poczatku(20 kg:D). Pamietam, ze chyba na 3 treningu,gdy mialem jeszcze rozruch, siedzialem sobie grzecznie na laweczce. Nagle podszedl kox i mowi "naloz mi 70 kg na te strone..."... no ok, zalozylem. On na druga 70, a wiec 70+70 = 140, + 20 kg gryf wiec 160 kg. I po 2 serii mowi do mnie tak... "Staniesz za mną?"...Wyobrazcie sobie moja mine, gdy to uslyszalem... xD na szczescie nie musialem interweniowac ^^
Szacuny
0
Napisanych postów
10
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
137
Ja asekuruje kolege on już robi ostatnie powtórzenie w seri i nagle jak sie na niego nie spierdziałem to szok xD oboje w brecht sztanga w dół go gniotła a my ze śmiechu we dwóch nie moglismy xD Dzisiaj kolega wysłał mi fajny filmik z koksem nie wime czy juz gdzies był http://pl.