Szacuny
0
Napisanych postów
125
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
1299
1)U mnie raz na szkolnej siłce kumpel wyciskał 70 kg i nagle piernoł, trzymał przez chwilę sztangę w górze, po czym z***ał ją sobie prosto na klatę.
2)ten sam kumpel wyciskał i robił już ostatnie powtórzenia w ostatniej serii a drugi kumpel stał tak, że nogi tego kumpla, który wyciskał miał między swoimi, nagle ten, który wyciskał zaniemógł i chcąc wycisnąć ostatni raz sztangę ***nął tak nogi w górę i prosto w pytona temu co stał i się na niego gapił, ale miałem zlew, stałem wtedy za sztanga i go asekurowałem
Szacuny
0
Napisanych postów
37
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
896
Dzień jak co dzień na siłowni... przychodzi koks z jakimś napojem proteinowym (nikomu nie podaje reki ,spogląda na karzdego krzywo)- stawia czarny bidon z napojem na oknie i wychodzi do toalety... Kumpel wpadana pomysł aby dodać cfaniakowi do napoju węcej witamin i wylewa połowe wypełniając reszte swoim moczem... Reszta niechciał a byc gorsza i skończyło na tym że każdy dodał coś "od siebie". Koks wraca z toalety , robi trening wypijając napój do dna, kończąc swoim inteligentnym tekstem: "Za***isty napój"