Szacuny
4
Napisanych postów
227
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
2918
KoY czytam już któregoś Twojego posta bo tak czasami ogólnie sfd przeglądam
i proponuje abyś zaczął używać znaków interpunkcyjnych, nie wspominając o ortografii itp. A propo Twoich historyjek to są one nieziemsko śmieszne, szczególnie, że sam masz 33 w lapce
Szacuny
3
Napisanych postów
3513
Wiek
36 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
17666
pisze szybko nie stawiam znaków a błędy staram się w miarę poprawiać mam juz plugin w przeglądarce myślę, że będzie lepiej a trzymam wagę bo nie mogę nic przytyć bo ćwiczę 5 w tygodniu MMA do tego 3x siłka no i myślę ,że w takich upałach ciężko przytyć tym bardziej, że wylewam siódme poty na treningu przyjdzie zima coś sie urośnie nie każdy ma genetyke do wzrostu moj kolega miał 33 na początku a po zaledwie 8 miesiącach 39 na sucho fajnie co nie niestety ja tak nie mam jak zaczynałem miałem 29 to w ciągu 5-6 miesięcy to chyba i tak dobrze?
aha i nie wstydzę sie tego, że mam tylko tyle
Zmieniony przez - KoY w dniu 2007-08-21 12:44:46
"I promise one thing, lots of violence." - Wanderlei Silva
Doradca w dziale Scena MMA i K-1
Autor www.fight24.pl
Szacuny
4
Napisanych postów
587
Wiek
37 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
7110
Nie każdego interesuje sama kulturystyka i bycie wielkim, dla wielu osób siłownia to dodatek do uprawianego przez nich sportu. Ale co do błędów to sie zgodzę.
Szacuny
4
Napisanych postów
227
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
2918
Mi nie chodzi o to ile on ma w łapie tylko że śmieje się z lepszych. Sam traktowałem siłownie jako tylko dodatek, a KoY trenując SW też ją pewnie tak postrzega. Ale zdaje mi sie, że młody jest może sie nauczy pisać
Szacuny
9
Napisanych postów
480
Wiek
40 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
16748
nie no,przeczytalem wszystko,ogolny wielki SOG,bo niektore historie zwalaja z nog,ja niestety cwicze sam,i raczej nic smiesznego sie nie dzieje,chociaz na poczatku jak wzialem sie za ACT,a mialem 2 male gryfiki i jeden duzy,to byl problem z zakladaniem ciezarow zeby robic max male przerwy,wiec pomagala mi starsza:)a wygladalo to tak,ze ja robilem jedno cwiczenie,a w tym samym czasie matka zmieniala obciazenie na nastepne cwiczenie latajac na kolanach po podlodze,a ja krzyczalem "nie ten,tamten!!!" bo zawsze zapominala,czy to 2,5 kilo ma zalozyc,czy 5:) w koncu po 2 tygodniach dalem se spokoj,cwicze sam!!! ale przynajmniej starsi nie utrudniaja mi w cwiczeniach czy diecie,sa zdecydowanie za!!!:)
Szacuny
7
Napisanych postów
2164
Wiek
36 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
26899
ja dzisiaj mialem super przygode ..wiec jak zwykle poszedlem na silownie o 13 robie klate i zawsze miedzy seriami odpoczywam na ławce lezac i co sie stalo zasnolem i obudzilem sie po 15 a to wszytko przez to ze prawie cala noc nie spalem ale sie usmialem z tego ze spalem sobie na lawce..pzdr
Szacuny
9
Napisanych postów
700
Wiek
36 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
12869
to teraz ja
przychodzi 2 nowych kolesi na silke odziwo nie zaczynali od wyciskania lezac(bo akurat bylo zajete ) wiec poszli na przysiady. Jeden z nich nalozyl sobie chyba 30kg tak na rozgrzewke, wzial na barki robi przysiad i nagle ***s spodnie pekly, wszyscy w smiech a koles jeczy i nie moze wstac. Kolega zamiast mu pomoc tez sie smieje, w koncu koles przewraca sie do tylu z duzym hukiem. Akurat wy***al sie na podloge nie pokryta dywanem tylko panelami, oczywiscie pelno wgniecen. Szef jak wy***al z miejsca ****a myslalem ze ich pozabija, "wyjazd" krzyczal kolesie ze lzami w oczach wyszli. Wiecej ich nie widzialem
Szacuny
0
Napisanych postów
16
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
583
to pora na mnie :D na siłowni takiej piwnicznej gdzie cwiczymy w 6 z kumplami, jest jeden koles co nigdy sobie wody nie przyniesie tylko spija innym, no i raz zostawilem sobie wode, z pół butelki że bede miał na drugi dzień, przychodze rano, jest dwuch kumpli pytam sie gzie ten tzreci co wode spija, oni mowią ze już idzie, to wpadlismy na pomysł kazdy naharał tak do butelki ile wlezie, plulismy z 5 min az mi śliny brakło rozmieszaliśmy z woda, gośc jak zawsze przychodzi poćwiczyl i szuka czyjrjś wody, postawilismy butelke specjlanie na ławeczce znalażl i wypijł wszystko, potem powiedział tylko że ta woda jakas dziwna