Ogólnie to nie spodziewałem się, że aż tak Cie zalało. Ale tak jak mówisz - nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem tylko ciężko pracować i wziąć się w garść. Za parę tygodni wszystko będzie wyglądało już zupełnie inaczej - wierze w to
A odnośnie dzisiejszego dnia: nie uważasz, że te niedobicie tłuszczy do wyznaczonego wcześniej pułapu nie czymś dobrym? Ja rozumiem, że byś chciał jak najszybciej itp itd, ale według mnie powinieneś się trzymać założeń docelowych! Na pewno nie miałeś czym podbić tego fatu? Jakieś orzechy, masło orzechowe, mozzarella czy inny ser/ wędlina/mięso? Metoda małych kroków, a jak już makro jest wyznaczone, to się go trzymać! A wtedy na bank będzie dobrze

Zapraszam do mojego dziennika:
http://www.sfd.pl/[BLOG]_NaimaD_[_]_DamiaN__by_w_lustrze_widzieć_mistrza!_-t1130876.html
:)
Jutro niskie węgle zobaczymy jak będzie










