Szacuny
1
Napisanych postów
31
Wiek
40 lat
Na forum
11 lat
Przeczytanych tematów
380
Tiaaa...też wszedłem na IFYM, w końcu jakiś system diety z jakim mogę żyć Poprzednie sposoby tylko powodowały odpuszczanie z mojej strony wszystkiego i w rezultacie stanie w miejscu. Teraz wszystko potrafię sobie odpowiednio wpisać w dietę, posiłki planuję dzień wcześniej i nawet mała pizza weszła w tym tygodniu - wkomponowana w bilansik oczywiście A z czym zajadasz to masło?
Jeszcze jedno pytanie co do twojej diety. Czy masz inną kaloryczność w DNT niż w DT?
Zmieniony przez - ad4mo w dniu 2015-06-04 14:00:52
Zmieniony przez - ad4mo w dniu 2015-06-04 14:03:06
Szacuny
73
Napisanych postów
1336
Wiek
33 lat
Na forum
11 lat
Przeczytanych tematów
8682
Taka sama kaloryczność w DT i DNT, kiedyś stosowałem rotacje, ale to nie dla mnie, nie na tak niskich kaloriach :D Z czym zjadam to masło... z powietrzem xD łyżką ze słoika wyjadam :D czasem posmaruje omleta/tosta/naleśnika czy coś :D ale głównie masło orzechowe jem łyżką, czasem posmaruje drugą porcją masła xD
Szacuny
91
Napisanych postów
1170
Wiek
37 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
20681
Z czym jesz masło orzechowe ?? a masło orzechowe jem z masłem orzechowym ;d coś jak na kolacje zjadłem bułke z chlebem :D ale nie powiem opcja dobra :D masło z masłem :D
Szacuny
73
Napisanych postów
1336
Wiek
33 lat
Na forum
11 lat
Przeczytanych tematów
8682
Nie lubię się żalić, ale napiszę to w formie ciekawostki. OStatnie 2 dni był dla mnie masakryczne jak chodzi o głód. Wstawałem głodny, szedłem spać głodny aż mnie ściskało i miałem problem zasnąć. Nie wspomnę o tym, że łatwo mnie wyprowadzić z równowagi xD w dodatku problemy ze skupieniem mam, o ile nauka jakoś idzie, to czynności w ciągu dnia wyglądają momentami dziwnie, jak np. to że dziś chciałem schować worek WPC do lodówki, a słoik z masłem orzechowym wrzuciłem do kosza, zamiast wsadzić do szafy bo takie rzeczy typu stanie 5 minut i zastanawianie się co miałem zrobić albo zbieranie się do czegoś to pierdoły. Czas zwiększyć trochę podaż węgla, bo przez ostatnie 9 dni miałem średnio 180g, czyli ok. 2g/kgmc... dziś mimo tego wstałem lekko podlany wodą i płaski, o ile to drugie mi nie przeszkadza, tak retencja owszem xD także zwiększam węgle + postaram się bardziej kontrolować makrosy teraz i będzie to wyglądało mniej więcej tak:
225B
275W
90T
No i wyjątkowo jak dziś zjadłem więcej węgla, w tym ok. 150g po treningu to jest lepiej z głodem, także może leptyna :D?
No ale koniec ciekawostek i żali ;D dziś to czego dawno nie było, czyli filmik
TRENING: 1. Martwy ciąg 5s -> 2x183kg / 2x183kg / 1+1x183kg / 2x183kg / 4x183kg - w 4 i 5serii odbijałem sztangę od ziemi bo już nie miałem siły, po wczorajszych nogach lekko nie było :D trzecia seria wyglądała dość śmiesznie.... ale o tym możę opowiadać nie będę ^^
2. Podciąanie na drążku szeroko nachwytem 3s
3. Wiosłowanie hantlem jednorącz z martwego punktu 3s - tutaj oparłem się całym przedramieniem o hantle na stojakch i położyłem głowę na przedramieniu, w ten sposób nie bujałem tułowiem i nie oszukiwałem nic i od razu było sporo trudniej, bo zamiast 45kg machać jak szmatą, to nagle 35kg było ciężkie
4. Ściąganie podchwytem do klaty 3s - w końcu nauczyłem się robić to ćwiczenie xD po 3 latach... jupi ^^
5. Przyciąganie nachwytem do mostka 3s
6. "Narciarz" 3s
7. Unoszenie hantli bokiem stojąc 5s
8. Odwrotne rozpiętki 3s
9. Concentration curls 2s
10. Uginanie hantli siedząc 3s
Po Marwtym ciągu zarzuciłem tempo i postawiłem na intensywność i teraz sobię tak dzielę treningi mniej więcej
PULL #1 - martwy ciąg na średnim ciężarze + cały trening bardziej siłowo
PUSH #1 - wyciskanie na więcej powt + cały trening bardziej siłowo
LEGS #1 - siady na więcej powt + cały trening bardziej siłowo
PULL #2 - ciężkie ciągi + reszta z krószymi przerwami między seriami i często większą ilością powtórzeń
PUSH #2 - ciężkie wyciskania + reszta z krószymi przerwami między seriami i często większą ilością powtórzeń
LEGS #2 - ciężkie siady + reszta z krószymi przerwami między seriami i często większą ilością powtórzeń
Myślałem też o wyjściu z redukcji i masie i mniej więcej mam plan i wizję na to wszystko ;)
Szacuny
6
Napisanych postów
326
Wiek
32 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
6123
A ja jakoś dobrze reaguje na niskie węgle. Nie wiem, głodny w sumie nie jestem, zamuły też jakoś nie odczuwam. Może częściej mi się spać chce, ale też bez przesady. Po Tobie widać, że lepiej reagujesz na więcej węgli. p.s. nienawidzę Cię za te 5 serii wykroków xd
Szacuny
73
Napisanych postów
1336
Wiek
33 lat
Na forum
11 lat
Przeczytanych tematów
8682
michalwezyk
A ja jakoś dobrze reaguje na niskie węgle. Nie wiem, głodny w sumie nie jestem, zamuły też jakoś nie odczuwam. Może częściej mi się spać chce, ale też bez przesady. Po Tobie widać, że lepiej reagujesz na więcej węgli.
p.s. nienawidzę Cię za te 5 serii wykroków xd
Z perspektywy czasu nie powiedziałbym, że reaguje lepiej na węgle :) wiesz przez 7-8dni po refeedzie też głodu nie było i wszystko było super :D ale teraz ani na redukcji ani na masie nie chcę ograniczać żadnego makroskładnika i podczas tej redukcji jeszce nie zejde poniżej 80g tłuszczu, natomiast na reversie będę podbijał jedno i drugie w stosunku 2:1 (wegle:tłuszcz)
No i też ciężko mówić o "reakcji na węgle", bo tak naprawdę nikt ze sporym BF-em nie będzie na nie dobrze reagował, a z kolei większość z niskim BF-em już zareaguje dobrze :D mimo wszystko, teraz ważę najmniej od 2 lat, w dodatku POPRAWIŁEM SIŁĘ na ujemnym bilansie, także nie powiedziałbym, że mi węgle bardziej służą tym bardziej xD
Szacuny
64
Napisanych postów
6280
Wiek
29 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
53732
Ja na końcówce masy jadłem po 800-900 węgli, teraz końcówka redu i mam ich 30 ale T ponad 100 to też głodu nie odczuwam (ale na IF), mimo wszystko z braku węgli skutki uboczne to podobnie jak ty: rozmyślanie czy coś zrobiłem czy nie (skleroza, zapominanie o zjedzeniu czegoś tam xD) i brak równowagi - jak zsiadam z rowera to czasami blisko o glebę hahaha
Ps. fajne żeberka i tank, też bym takiego zamówił ale jeszcze nie prezentuje się jak SHARK
Zmieniony przez - bebolek w dniu 2015-06-06 10:07:33
Uwaga, moje wypowiedzi zawierają dozę ironii i proszę nie brać ich na poważnie, ponieważ nie odpowiadam za krzywdy moralne.
Ja na końcówce masy jadłem po 800-900 węgli, teraz końcówka redu i mam ich 30 ale T ponad 100 to też głodu nie odczuwam (ale na IF), mimo wszystko z braku węgli skutki uboczne to podobnie jak ty: rozmyślanie czy coś zrobiłem czy nie (skleroza, zapominanie o zjedzeniu czegoś tam xD) i brak równowagi - jak zsiadam z rowera to czasami blisko o glebę hahaha
Ps. fajne żeberka i tank, też bym takiego zamówił ale jeszcze nie prezentuje się jak SHARK
WUT ?! 800-900g węgla na masie xD? Po co :D? Tłuszczu pewnie miałeś tyle co kot napłakał co :D ? Na takich ilościach to wyglądałbym tak:
A z kolei na 30W i 100T wyglądałbym tak:
I prawdopodobnie jeszce zabił kilka osób po drodze z głodu xD przeca to jest VLCD już xD
Ile czasu albo ile kilo redukujesz, że tak mało jesz :O? Ile Ci wychodzi dziennie kcal? 2000? Bo jeżeli tyle, a ważysz więcej jak 80kg to wiedz... że coś po drodze źle zrobiłeś :D chyba, że to jakaś drastyczna NA MAXA redukcja.
To nie żeberka są fajne, tylko Vacuum xD a tanktop... też nie wyglądam jak SHARK, ale będę :D
Zmieniony przez - Szmexy w dniu 2015-06-06 11:55:13
Szacuny
64
Napisanych postów
6280
Wiek
29 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
53732
Niee, tłuszczy miałem od 100 do 160g nawet. W sumie na koniec jadłem jakieś 5000-5500 już nie chciało mi się liczyć codziennie więc wszystko wpadało tak na oko i takie chore ilości jedzenia. Wyglądałem jak żywa retencja wodna
A teraz kilka miesięcy później mam ~~2200 kcal węgli mało bo to już ostatnie 2 tygodnie redu mi zostały - zeszło wszystko tylko nie dół brzucha i troszkę z boczków więc próbuję diet low carb + ładowanie cotygodniowe.
I jeszcze nie wyglądam jak golum, rok temu tak było ale wtedy ważyłem 69kg a teraz 86 Tak to jest przy dużym wzroście + skinny fat.
Uwaga, moje wypowiedzi zawierają dozę ironii i proszę nie brać ich na poważnie, ponieważ nie odpowiadam za krzywdy moralne.