Już po wszystkim!!
A więc tak, opowiem w skrócie co i jak :)
5h przed zabiegiem nie można nic jeść.
Pojechałem do Kielc, droga z dworca do Selmedicu to jakieś 15-20min, ja trafiłem po 50min bo nie wydrukowałem mapy tylko zapisałem ulice

. Byłem umówiony na 15 doktor troszke sie spóżnił, no ale mniejsza o to.
Wchodze do doktora kazał się rozebrać i pokazać co i jak, stwierdził że to jednak troche krępujące. Wklepał moje dane do komputera, wydrukował umowe, podpisałem. Spytał czy rodzice wiedzą, czy na coś choruje itp itd. Dałem mu UZG powiedział że dobrze że zrobiłem, to czy ktoś wykrył gino czy nie to nie ważne, ważne były ostatnie 2 zdania na usg że doły pachwinowe wolne i coś tam jeszcze.
Zmierzył mi ciśnienie: 140/90

i mówi żebym sie nie stresował ;)
Dostałem jakąś tabletke do zjedzenia.
Kazał mi wziąść rzeczy i przejść do drugiego pokoju, ubrać sie w spodenki i ubrać klapeczki które tam były. Spodenek swoich nie miałem więc paradowałem w bokserkach ;)
Wchodze na sale jest doktor i 2 babeczki ;) pokreślał mnie pisakiem co będzie wycinał i jak to zrobi, i kazał sie położyć.
Przyklejono do mnie elektrode, wpieli mi kroplówke, i nakłuli piersi kilka razy na około sutków(znieczulenie). I na palca dostałem jeszcze pulsometr, żeby było wiadomo czy nie "schodze"
Narzucono na mnie płachte zrobiono mi parawan żebym nic nie widział, rozłożyli na mnie narzędzia i wzięli sie do roboty ;)
W sumie nacięcia wgl nie czułem.. wycinania gruczołu też nie czułem ale wiedziałem co sie dzieje :D, doktor pomachał mi gruczołem przed oczami hehe ;), następnie odsysanie tłuszczu, dużo nie było ale jednak. Dziwne uczucie i pod koniec troche bolesne bo doktor ściskał całą klatke żeby jak najwięcej wyssać. Póżniej było "spawanie", nie wiem o co w tym chodziło ale był odgłos smażonego się mięsa i zza parawanu widziałem jak dym sie unosił. Troche bolało ale bez przesady.
Szycia wgl nie czułem. Po godzinie jedna strona skończona. Druga strona robiona tak samo tylko że troszke więcej bólu było bo znieczulenie już troche zeszło po godzinie, ale w połowie doktor wbił jeszcze znieczulenia i było ok.
Mogłem sobie popatrzeć jaki efekt: przyznam szczerze że klatka chyba o połowe mniejsza

może przez to odsysanie :D Ogólnie sutki ok, no i wiadomo będe oceniał jak sie zagoi.
Następnie maść opatrunek i kamizelka.
Ponoć miałem gino 2 stopnia. Przyznam szczerze że gruczoły dziwnie wyglądały(jak jakieś mięso z konserwy tylko że ubite), cała operacja bardzo przyjemna, co chwile o czymś gadaliśmy i spokojna muzyczka w tle leciała, 2 godziny zleciały jak 30min.. także jestem zadowolony.
Wróciliśmy do gabinetu rejestracji, przepisał mi tabletki zapłaciłem i za 2 tyg mam iść na zdjęcie szwów.
Po wyjściu z Selmedicu po 5h zeszło znieczulenie, zaczeło bardziej boleć i już nie było tak kolorowo. Nocka przespana na plecach(NIE NAWIDZE SPAĆ NA PLECACH!!) Spałem jak w trumnie

ręce przy sobie.
Przez 3 dni nie moge ściągać kamizelki, a póżniej tylko do kompieli, a opatrunek ma ściągnąć osoba która będzie ściągać szwy czyli za 2tyg, przyznam szczerze że nie korci mnie narazie zaglądanie, chyba jednak poczekam mając nadzieje że wszystko jest ok. Ból był z rana ale teraz po południu moim zdaniem jest spoko, tylko uczucie takie jakby do sutków przypięto po 0,5kg odważniku..
Podsumowanie kosztów wszystkich:
Zabieg 2000zł
Kamizelka 50zł
Badanie gruczołów(ponoć obowiązkowe) czy gino nie było przez jakąś chorobe czy coś. 100zł
USG 70zł
Tabletki przepisane przez doktora 70zł
Za bilety pociągowe za 2 osoby wyszło mnie jakieś 100zł
Czyli razem: ~2400zł cena mnie cieszy bo miałem przygotowane na ten cel 2500zł ;)
Plus dodatkowo będzie trzeba zapłacić zdejmowanie szwów, chyba że ktoś się łaskawie za darmo podejmie ;)
ZDJĘCIA PRZED I PO WRZUCE CHYBA RACZEJ PO ZDJĘCIU SZWÓW CZYLI ZA 2TYG BO WCZEŚNIEJ CHYBA NIE BĘDE TAM ZAGLĄDAŁ(no chyba że przestanie boleć) :D
Jak macie jakieś pytania to pisać :)