SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

parę pytań odnośnie melmankowej redukcji :)

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe: , , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 102626

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 1080 Wiek 36 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 8675
Ovejka oooohhh ja dobrze wiem, jaka jestem panikara ciesz sie, ze nie widzialas mnie w momentach rozpaczy, siedzenia na lozku i robienia nieszczesliwych min ale jakos tak powaznie, jak patrze na brzuch to wydaje mi sie, ze wrecz na plus.. a 2 tygodnie kurkumo-kozieradko-meliso-itd-wania ma byc przeciez wlasnie po to, zeby sie tego nieszczesnego brzucha pozbyc! (1wszy tydzien wlasnie dobiega konca) Do innych czesci mojego ciala nie mam az tyle zastrzezen, co do tej parszywej OPONY

Właśnie, do jutrzejszych pomiarów dochodzi nowe miejsce - boczki, że też ja na samym początku się w boczkach nie pomierzyłam..

http://www.sfd.pl/parę_pytań_odnośnie_melmankowej_redukcji_:_-t832708.html - moja redukcja - I pods. str. 25 / II pods. str. 62 / III pods. str. 98

...
Napisał(a)
Specjalista
Szacuny 73 Napisanych postów 26831 Wiek 21 lat Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 283202
Laska, ja Ty tak będziesz panikowała, to tylko większą oponę wyhodujesz
A powiedz mi, bo pisałaś, że mama Twoja ma taki sam brzuch. Ona też tak strasznie wszystko przeżywa?

Zmieniony przez - Ruda_29 w dniu 2012-03-10 23:15:19

A ja nie jestem za ciężka jak na swoją wagę?
http://www.sfd.pl/Ruda_DT_/_Debiuty_2015-t1044538.html

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 935 Wiek 49 lat Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 27624
Dotkazoz
Za to a w domu potrafiłam zapomnieć że kolację trzeba zjeść


cholerka właśnie mi przypomniałaś że kolacje miałam zjeść, a w planach był łosoś i już za późno żeby go piec
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 1080 Wiek 36 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 8675
Ruda, taki sam brzuch mam ja, moja mama, która jest mniej więcej ogólnie mojej postury, moja siostra (która cała jest sucha, waży 55kg a jednak ten dół brzucha jest) i powiem Ci szczerze, że wszystkie tak okropnie panikujemy.. a moja mama jest zdecydowanie największą panikarą z nas trzech i może to tak brzmi, jakbym trzęsła się tak strasznie przed pomiarami, po tym co piszę, ale aż tak strasznie źle ze mną nie jest pomiary wyszły dvpnie i staram się po prostu wziąć to na klatę. ale ogólnie, tak w życiu, przejmuje się strasznie wszystkim i niestety nie umiem nic na to poradzić, taka już po prostu jestem.. Chyba po prostu za dużo myślę i analizuję

Myślisz, że stres i ogólne podejście do życia poważnie może mieć tak znaczący wpływ na wygląd brzucha? jak patrze w lustro, na pewno widzę, że zmieniła się jakość ciała, ale mam wrażenie, że ta głupia opona stoi w miejscu, za to widać, że chowają się już pod nią całkiem fajne mięśnie, nauczyłam się je nawet troszkę napinać, tak, że całkiem nieźle to wygląda, ale przecież nie o to chodzi, żeby z wiecznie napiętym brzuchem chodzić


Wrzucam podsumowanie, z którego bardzo średnio jestem zadowolona.. w skali 6 tygodni oczekiwałam chyba, że troszkę więcej poleci, zwłaszcza jak oglądałam dzienniki i spadki innych dziewczyn.

Jeśli chodzi o pomiar 'pod biustem' to chyba nie potrafię sobie sama tego porządnie zmierzyć, za każdym razem wychodzi coś innego poza tym, plecy wydaje mi sie troszke urosły, więc to może być też przyczyna.

Dodałam nowy pomiar - najszersze miejsce brzucha, szkoda, że na samym początku o tym nie pomyślałam, skoro jest to miejsce, z którym mam największy problem..

No i ten brzuch.. Kurcze nie wiem, co źle robię, że on praktycznie w miejscu stoi. Staram się trzymać bilansu, ćwiczę, łykam wszystkie te dodatkowe rzeczy jak: kurkuma, kozieradka, melisa, bcaa, witaminy i jakos nie wychodzi mi.. wyeliminowalam nabiał całkowicie, zboża wszystkie też i mogę z ręką na sercu powiedzieć, że taką michę (całkowicie beznabiałowo-ziarnową), trzymam już od pelnego tygodnia.. Wkurza mnie to troche, bo na prawde się staram, a tu lipa..

Uda troszkę na + ale wydaje mi się, że z korzyścią dla mnie. Na pewno robią się bardziej umięśnione i mniej galaretowate, plus dodatkowo dość mocno dostają w dvpę przysiadami

ahh, właśnie, ATG strasznie daje popalić moim kolaną, strzelają tak niemiłosiernie, że się to w głowie nie mieści! zostało mi jeszcze 4 dni.. robić dalej?

Dziewczyny, czekam na dalsze wskazówki co do odżywiania, być może robię coś źle? Nie wiem szczerze mówiąc sama, co może mieć wpływ na to, że progresu brak (ostatnie wtopy całkowicie jednorazowo były, a tak to micha czysta)



http://www.sfd.pl/parę_pytań_odnośnie_melmankowej_redukcji_:_-t832708.html - moja redukcja - I pods. str. 25 / II pods. str. 62 / III pods. str. 98

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 11207 Napisanych postów 52119 Wiek 33 lat Na forum 26 lat Przeczytanych tematów 57816
Hej Mała wiesz... myślę, że najgorsze co możesz zrobic to porównywac się do innych.. każa z nas jest inna, inny ma organizm, predyspozycje i to, ze Zosia schudła po 6tyg 2 kg i ogółem -10 cm w obwodach to nie znaczy, że i z Tobą czy ze mną tak będzie... jak już to wspólnie wiele razy ustalałyśmy to nie cm oddają rzeczywistośc a wygląd- może zrobisz sobie jakąś fotencję i wrzucisz? spojrzymy wtedy chłodnym okiem na Twoją sylwetkę, porównamy i będzie najlepiej widac co sie zmieniło a gzie zastój..

trzymaj się Kochana, bo zbyt wiele tu przeszłaś by sie teraz poddac ( czytałam Twoje wcześniejsze wypiski o wtopach, kryzysach itd. ) myślę, że przydałaby Ci się szczera rozmowa z samą sobą- spisanie na kartce celów, plusów i minusów, dla takiej wewnętrznej motywacji... \
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 1080 Wiek 36 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 8675
heej Kochana wiesz co, to jest tak, ze ja czasami po prostu mam takie durne przemyslenia typu: po co to wszystko, wszyscy ludzie dookola wpitalaja to, na co maja ochote, niczym sie nie przejmuja, a ja? I tak czasem jak sobie mysle o tym, to zastanawiam się po co mi te wszystkie ograniczenia, przeciez szkoda zycia na odmawianie sobie przyjemnosci? Ale potem przychodzi otrzeźwienie i zaczynam myslec normalnie

Zastanawiam się w ogole czy nie zrobic malej przerwy w treningach, bo naprawde czuje sie juz wymeczona przeokropnie i jak ide na silownie, to z zupelnie innym nastawieniem niz kiedys i jakos tak bez zapalu.. poza tym, te problemy ze spaniem cholerne!

Co do zdjec hmm... 2 tygodnie temu wrzucalam w sumie, nie za wczesnie na kolejne? hmmm Sprobuje zrobic moze zaraz jak mi sie uda jakos samowyzwalacz ustawic

http://www.sfd.pl/parę_pytań_odnośnie_melmankowej_redukcji_:_-t832708.html - moja redukcja - I pods. str. 25 / II pods. str. 62 / III pods. str. 98

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 11207 Napisanych postów 52119 Wiek 33 lat Na forum 26 lat Przeczytanych tematów 57816
zrób zrób! zobaczymy jakie efekty dał protokół kortyzolowy co do myśli to i ja jem mam- myślę, że każda z Ladies ma chwile zwątpienia, ale po to właśnie zakłada się tu blog, a by nie byc samemu z tym wszystkim, bo przecież nie oszukujmy się, redukcja do łatwych i przyjemnych nie należy- jest w chooj ciężko patrzec ( szczególnie na początku ) jak bliscy wpitalają bez ograniczeń dobre rzeczy i jeszcze wygadują i dogadują ciągle... nei robią tego złośliwie- ich po prostu nie dotyczą nasze kompleksy i nie wiedzą co my czujemy- mnei też na przykład ni ziębi ni grzeje, że moja siostra ma np duży nos, a dla niej to mea kompleks- i ja jej będę odradzac operację plastyczną no bo po co się meczyc, bo to bo tamto - a ona i tak mówi ze chce to zrobic- ja nie rozumiem, bo mi jej nos nie przeszkadza, ona chce to zmienic, bo codziennie budzi się rano z tym nosem i codziennie rano jak patrzy w lustro to się załamuje.. rozumiesz teraz o co mi chodzi? zmiany są dla nas nei dla innych!!
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 1969 Wiek 35 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 21746
A widzisz. Kiedyś jak ważyłam prawie 80kg też jadłam co chciałam, bo uważałam, że szkoda życia żeby się ograniczać, kiedy chipsy, ciastka, czekolada.. mm, to wszystko jest takie dobre .
Dobrze, że się opamiętałam i ot, tak nagle przestałam to jeść. Teraz nawet jakby ktoś mi machał pod nosem czekoladą, ciastkiem to mnie to nie rusza . UWIELBIAM PIEC CIASTKA, CIASTA! Piekę je kilka razy w tygodniu ale nawet nie spróbuję .. Chipsy? Odstraszył mnie skład, a jeśli chciałabym zjeść ich zdrowszą wersję to i tak nie zjem, bo nie jadam ziemniaków.
Ogólnie każdy jak słyszy 'nie jem mięsa, nie jem ziemniaków, nie jem chleba' patrzy się na mnie jak na dziką . Początkiem w moim dzienniku widać jak wprowadziłam mięso ale zamieniłam je na pasztet Ovejki - ojapieydole jak on pachnie .
Na chleb z jej przepisu też się szykuję ale zakwas musi mi dojrzeć.
Duże znaczenie ma silna wola .

http://www.sfd.pl/Monia.W.B/dziennik/Podsumowanie_str._38-t843554-s52.html

Walk like you have three men walking behind you.

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 1080 Wiek 36 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 8675
Massmarols, no właśnie, my nie rozumy kompleksów innych a inni nie rozumią naszych. Czasem tylko faktycznie jest ciężko, jak dookoła nikt się nie przejmuje tym co je, najgorzej na imprezach rodzinnych, zjedz ciasteczko, zjedz placuszka.. aaa zwariować idzie!

Monia.W.B, mnie nawet nie tak strasznie ruszają te chipsy czy inne przegryzki tego typu.. ostatnio brakuje mi po prostu jogurtów, mleka w kawie, makaronu pełnoziarnistego, czy po prostu ryżu.. Ja nigdy nie wpyerdalalam jakis strasnzych ilosci slodkosci czy innego świństwa od czasu do czasu - tak zgadza się czasem w większych ilościach - też po prostu brakuje mi niektórych smaków..


Jak zasugerowała Massmarols, wrzucam fotkę, zrobioną na szybko (nie macie pojęcia co się omęczyłam żeby włączyć samowyzwalać i jakoś ustawić odpowiednio aparat!), do kontroli, czy wszystko zmierza ku dobremu. Jak już wcześniej pisalam, najbardziej zależy mi teraz na brzuchu i po to też wprowadzony został protokół kortyzolowy, który trwa już od tygodnia.

Zdjęcia ustawione od lewej: od najnowszego, do pierwszej foty w ogole + środkowa - z podsumowania po miesiącu



aaa, właśnie się pokapowałam (nie wiem, dlaczego, bo raczej błędów nie popełniam), jakiego ortografa strzeliłam! więc tylko sprostowanie: wiem, że pisze się kolanOM, a nie kolajną


Zmieniony przez - melmanka w dniu 2012-03-11 09:22:42

http://www.sfd.pl/parę_pytań_odnośnie_melmankowej_redukcji_:_-t832708.html - moja redukcja - I pods. str. 25 / II pods. str. 62 / III pods. str. 98

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 11207 Napisanych postów 52119 Wiek 33 lat Na forum 26 lat Przeczytanych tematów 57816
Dżozas Mel ja Cię utłukę chyba.. co za efekty zayebiste!! boczki wessało, oponkę też... ale laska!!
Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Ardenka/zredukujcie mnie

Następny temat

Ćwiczenia dla dziewczyny

electro
Polecane artykuły