Co do barków to miałem poważną kontuzję z maty (BJJ), wyleczyłem ją ... ciężarami. Maleńkie ciężary, unikanie wyciskania leżąc, stopniowo powrót do ćwiczeń.
Ale tutaj zawsze i przede wszystkim najważniejsza jest DIAGNOZA LEKARZA, specjalisty. Często poprzedzona specjalistycznymi badaniami stawu w rodzaju RTG, USG itd. Dodatkowo można się skonsultować z lekarzem sportowym, fizjoterapeutą itd.
Jeśli powyższe jest załatwione i lekarz/lekarze wyrazi/wyrażą zgodę, można próbować ćwiczyć z ciężarami.
Częściowy ruch jest świetny zarówno
na masę jak i na siłę.
W przypadku stawów barkowych PEŁNY RUCH:
- przy podciąganiu sztangi wzdłuż tułowia (do szyi),
- przy opuszczaniu sztangi głęboko, za głowę (do karku),
= to proszenie się o nieszczęście - kontuzję - bo wychodzimy poza normalny zakres pracy stawu.
Najczęstszy kontrargument: "bla bla - a mój kolega tak ćwiczy wyciska zza karku, podciąga wzdłuż tułowia i nic mu nie jest"
A setki ludzi dożywa starości paląc papierosy i pijąc często alkohol, a jednak statystycznie większość alkoholików i nikotynistów umiera przedwcześnie na raka i inne choroby

(wyniszczenie organizmu).
Często jest tak, że te osoby stosują śmiesznie małe ciężary - przy wejściu na konkretny ciężar w rodzaju 100 kg - staw mógłby odmówić współpracy.
A nieraz trzeba długo pracować na kontuzję stawu.
WODYN - napisał spory art. na ten temat naprawy stawów:
https://www.sfd.pl/OLD_SCHOOL_:_STAWY_REANIMOWANE-t284100.html
Ja mam podejście na logikę - duże ciężary i częściowy ruch - to spore obciążenie które może pomóc i wyleczyć stawy, a może spieprzyć je do końca. Najpierw lekarz, potem kombinacje - byle ostrożnie.
Pozdrawiam
Zmieniony przez - _Knife_ w dniu 2008-07-23 21:52:37