Szacuny
875
Napisanych postów
2265
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
175040
sam zauwazyłeem,. że rotacje - to fundowanie dodatkowego stresu organizmowi - bo jak on ma się poczuć niezagrozony jesli co którys dzień (często nie jest to powtarzalny dzień z tygodnia na tydzień) redukujemy nagle kcl. Wydaje mi się, że może to prowadzić do niepotrzebnego forsowania kcl (przekonanie na siłe organizmu, że jednak ma suprplus), pomijając, że niekótrzy będą to odczuwać na flakach.
Szacuny
11179
Napisanych postów
52132
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Zeby byla jasnosc, jak pisalem wczesniej uwazam ze w niektorych sytuacjach rotacja może byc dobrym rozwiązaniem ale nie jest to jedyne wyjscie jak niektorzy teraz mysla. Wszystko ma swoje plusy i minusy i dostosujmy to poprostu pod siebie i tyle. Mnie osobiscie rotacja meczy bo w dni o niskich kcal moglbym zabic bo jestem mentalnym grubasem(fizycznym teraz tez akurat) i jak ktos mi jesc nie daje to jest zle . Mam swoja dzienna pule takie same posilki, wiem kiedy bede glodny u to musze przetrzymac a kiedy bedzie amu trzymam sie tego sztywno i jest pieknie. Zaczynam kombinowac. k***a malo kcal rotacja dzis low csrb np to moze nie zjem 1 posilku i j** na drugi posilek z hipka leca 4 posilki i zostsje głodówka xd
Szacuny
560
Napisanych postów
2385
Wiek
44 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
22108
Ja myślę że to jest trochę naciąganie ideologi do własnych potrzeb, ale jak kto lubi. Ja tam od dawna stosuje te rotację. I faktycznie w dt odczuwam potrzebę zjeść więcej, szczególnie po treningu. Wtedy mam takie ssanie że masakra. W dnt nie czuje takiej potrzeby i zadowalam sie mniejszą ilością jedzenia. Co innego jak ktoś ma jakieś "chore" relacje z jedzeniem i tylko odmierza czas od posiłku do posiłku. Wtedy rzeczywiście w dnt może być mu ciężko z powodu większej ilości wolnego czasu.
Train like a beast, eat like a king & sleep like a deadbeat.
Szacuny
11179
Napisanych postów
52132
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
No ja tak mam. Patrze na zegarek co 5 min. Ale na masie mam to samo ladujac pod korek jak lecialem antka 5000 kcal ponad zero apetytu ale tylko czekalem zeby sie zapchac. Chore w ch**
Szacuny
3501
Napisanych postów
31015
Wiek
36 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
294323
Najważniejsze, żeby dobrać dietę pod siebie i tyle. Rotacja nie ma magicznych właściwości żadnych, ale po prostu może być wygodna, co wg mnie na po prostu każdej diecie jest mega ważne
Szacuny
665
Napisanych postów
1372
Wiek
29 lat
Na forum
10 lat
Przeczytanych tematów
31710
Rotacja jest ok jesli np. mamy za dużo węgli w diecie i ciezko to przejeść w dt. Ja np. w dnt odliczam sobie na oko (250-300 kcal z siłowego i 100 z jakiegoś cardio) i np. Z 4300 z chodzę ma 3800-3900, gdzie jestem na podobnym poziomie surplusu, bo mam mniejszy wydatek energetyczny. I zamiast 600g węgli daje 350-400, ale np. do każdego posiłku dodaje jakieś zdrowe tłuszcze(które według mnie są bardzo ważne), które nie dość, że spowolnią mi trawienie to spowoduje mniejsze ' spike' insuliny i na dłuższa metę dam trochę trzustce wytchnienia.
Zmieniony przez - Helionus w dniu 2020-03-04 09:08:57
Szacuny
665
Napisanych postów
1372
Wiek
29 lat
Na forum
10 lat
Przeczytanych tematów
31710
dmq92
Nie umiesz przejesc w dt i przez to dajesz mniej w dnt no logiczne .
Od czego jest insa
Zmieniony przez - dmq92 w dniu 2020-03-04 09:54:08
Samo jedzienie nie trawi się godzinę czy dwie. Ten proces trwa dzień,nawet więcej, nie mówiąc juz o wydalaniu. Samo opróznienie żołądka, to sie zgodze to kwiestia godzin, więc jedzac mniej w dnt "robisz sobie miejsce" w jelitach na dzien dt gdzie bedziesz w stanie przyjac wiecej jedzenia.
Nie jest problemem oj**ać 10k kcal jednego dnia po kilku dniach postu, problem zaczyna się jak trzeba tak jeść systematycznie przez określony czas, wtedy to sprawdzian dla twoich jelit.
Co do insy to sie nie wypowiem, bo to nie moja bajka.