Szacuny
1191
Napisanych postów
8529
Wiek
37 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
108293
dwóch kumpli fajny trip sobie zrobilo roktemu w wakacje. na stopa, po bałkanach jeździli. prawie 2tyg z tego co pamiętam, i spali u ludzi różnych kto ich przygarnął, pod chmurką itp
Szacuny
111
Napisanych postów
6072
Wiek
6 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
70684
Wiem o jakich klimatach mówicie odnosząc się do Brazylii itp. miejsc. Życie w takich miejscach gdzieś przy plaży, spokojnie, ciepło, bez zmartwień. Tylko jak dla mnie to jeśli bym chciał myśleć o takim wyjeździe to już jak bym był ustawiony czyli przy kasie, żeby się nie martwić o nic. Jeśli ktoś ma pracę, którą wykonuje na komputerze czyli może ją robić wszędzie gdzie będzie dostęp do internetu to nie ma żadnego problemu z takim wyjazdem. Może nie wszędzie, bo nie wszędzie jest stały dostęp do internetu na jakimś tam poziomie i są jeszcze przypadki z brakiem prądu, ale większość super miejsc na świecie jest dostępna.
Szacuny
2508
Napisanych postów
12794
Wiek
35 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
841471
Ja to czasami sam sobie robię lody, które ważą 1,5-2 kg
Mnóstwo mrożonych truskawek (około kg) + pół kg sera + szklanka mleka i szklanka wody + słodzik i do zamrażarki- Zayebiste, genialnie napycha, a makroskładniki idealne
Szacuny
1191
Napisanych postów
8529
Wiek
37 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
108293
Właśnie o to chodzi, żeby nie być ustawionym. Mieć na bilet + kilka tys, żeby na chwile starczyło a później zdobywać minumum co będzie do życia potrzebne. O takie coś mi chodzi, a nie mieć w pisdu hajsu, mieszkać w hotelu pić drinki i wpjerdalać w drogiej restauracji. być ustawionym to sobie bym w Polsce żył dalej
Szacuny
11204
Napisanych postów
52097
Wiek
32 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
ja to bym na nowa zelandie pocisnal. ponoc masz tam wsio tz. są gory,pustynie,wyzyny,niziny,wodospady,gorace zrodla,lasy,bory,piaszczyste plaze+wszyscy znaja angielski :p mowie ze na jakis czas, bo nigdzie sie na stale nie wybieram, jak moi kumple-tułacze co to by tylko do jukeja jezdzili, potem rozp****** kasy w Polszy w 2 tyg i znowu zarabiac 0,5 roku. sam bylem na saksach, ale jak kto tam sb chce i lubi