SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

W Scenie spam najlepszy mamy, słabych tutaj nie wpuszczamy!

temat działu:

Scena MMA i K-1

słowa kluczowe: , , , , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 83547

Nowy temat Temat Zamknięty
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 606 Wiek 29 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 12054
nie przejmuj się ja też ostro w docie w dupe dostałem xd

champions are made,not born

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 7 Napisanych postów 3602 Wiek 26 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 38012
wezcie sie za treningi , dupki :D
Brat tez chce jechac startowac na hadaka wazie...podwojny stres bedzie bo jeszcze za niego :D

Zmieniony przez - SiwYbks w dniu 2013-08-16 00:17:25
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1247 Napisanych postów 8529 Wiek 31 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 108293
teraz wygrałem, nawet dodatnie stay miałem xD
typ u mnie miał 33/3 ;O
szkoda, że mało treningów teraz mam;/ bo też chciałbym się spróbować na jakiś amatorskich zawodach
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 513 Napisanych postów 9936 Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 103394
też bym chciał ,ale nie mam treningów :(

wiec robie brutalną siłę ,którą później mam zamiar przełożyć

Zmieniony przez - xper w dniu 2013-08-16 00:40:05
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 7 Napisanych postów 3602 Wiek 26 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 38012
ja mam 8 razy w tyg , pozdrawiam : ) :D
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1247 Napisanych postów 8529 Wiek 31 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 108293
heh, zazdroszczę :D
ja mam teraz 2x week;/ jak mieszkałem we wrocku to 4x, a miałbym możliwość 6 czy nawet 7x ale mi się nie chciało
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 7 Napisanych postów 497 Wiek 27 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 11708
ja mam 5 i tyle robie a tym tyg 0 bo nocki non stop kierwa
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 542 Napisanych postów 11292 Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 77262
Wymy,slilem zayebisty przepis na placki maslankowobialkowe, jak znajde wiecej czasu to zarzuce w odrzywianiu , k***a wczoraj zjadłem z 60 :D

“Żywi zamykają oczy zmarłym.
Zmarli otwierają oczy żywym"

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1247 Napisanych postów 8529 Wiek 31 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 108293
zapodawaj :D
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 1247 Napisanych postów 8529 Wiek 31 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 108293
Podobne tematy poruszane były wielokrotnie na przeróżnych forach i vortalach ale wziąwszy pod uwagę bardzo dynamiczny rozwój BJJ oraz MMA sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie praktycznie na naszych oczach. Chciałbym w związku z tym odświeżyć trochę temat i być może zachęcić czytelników do przemyśleń.. Zaznaczam jednocześnie, że w artykule prezentuję jedynie swój własny SUBIEKTYWNY punkt widzenia.- Krzysiek Łukaszewicz

Grappling a walka na ulicy. Zdaje się, że na ten temat powiedziane zostało już prawie wszystko, więc podsumujmy pokrótce fakty:

Mimo że bójki najczęściej kończą się szarpaniną i nie rzadko kończą na ziemi możemy chyba zgodzić się, że schodzenie do parteru na ulicy (czy w dyskotece) to bardzo zły pomysł. W prawdzie w walce jeden na jeden może się nam to opłacić (oczywiście pod warunkiem, że nasz przeciwnik nie jest czarnym pasem BJJ ) ale w sytuacji, kiedy przeciwników jest więcej lub przeciwnik jest uzbrojony parter nie wchodzi raczej w rachubę. Oczywiście można się zastanowić czy nie wystarczy po prostu wejście w nogi i socker kick lub kolano na brzuchu i parę boksów, ale do tego nie trzeba spędzać setek godzin tarzając się po macie i drillując berimbolo.

Nawet jeśli w ulicznej walce jeden na jeden zeszliśmy do parteru, garda ma ograniczone (jeśli jakiekolwiek) zastosowanie-chyba, że nasz przeciwnik nie potrafi zupełnie nic (a zdarza się to coraz rzadziej)- ale wtedy nie trzeba nawet schodzić do parteru. No a przecież drillowanie technik z gardy stanowi bardzo znaczną część treningu BJJ- i to nie tylko zamkniętej ale również, a może przede wszystkim, bardziej wymyślnych sztuczek (DLR, 50/50, pajęcza, ćwiartka….). Widać tu wyraźnie jak duży wpływ na strukturę treningu i techniki mają reguły rywalizacji sportowej. Widać to również w różnym podejściu zawodników walczących w Gi i No Gi do wyboru i strategii (że wspomnę tylko niesławne przekładanie nogi czy skrętówki).

Wiele szkół BJJ, odnoszących sukcesy na turniejach BJJ i SW rezygnuje zupełnie z nauczania elementów samoobrony, które były, i w wielu szkołach w Brazylii nadal są, integralną częścią jiu-jitsu. Dochodzi do sytuacji, gdzie purpurowy czy brązowy pas BJJ, uzyskany „planowo” po 3-8 latach ciężkich treningów, nie potrafi obronić się przed ciosem prostym, kopnięciem a czasem może nawet chwytem (nie mówiąc już o tym, że sam nie potrafi zadać porządnego ciosu). Wiele szkół BJJ, również tych z sukcesami, po macoszemu traktuje rzuty.

Nie stanowią one części treningów BJJ, a kto chce rzucać chodzi do grup judo i / lub zapasów. Jednocześnie uczestniczenie w tych zajęciach nie wpływa na promocje w BJJ. Nie ma nic złego w tym, że takie zajęcia są prowadzone przez specjalistów od rzutów- judoków i zapaśników- ale dziwi jednocześnie fakt, że purpurowy czy brązowy pas nie potrafi czasem wykonać 3 poprawnych sprowadzeń- co więcej, są medaliści największych krajowych zawodów BJJ, którzy nigdy nie sprowadzili przeciwnika do parteru, natomiast do perfekcji dopracowali wskakiwanie do gardy. Samo wciąganie do gardy nie ma w sobie nic złego i może być skuteczną taktyką w walce z lepszym judoką / zapaśnikiem, ale nie powinno one zastępować podstawowej umiejętności obalania. W końcu klasyczna strategia oldschoolowego jiujiteiro była prosta: obalić, przejść gardę, zająć pozycję i poddać. I znów widać jak przepisy wpływają na strategię walki i tymsamym na sam trening- zawodnicy startujący według zasad ADCC czy grapplingu FILA częściej dążą do obaleń (ujemne punkty za siadanie / wciąganie do gardy).

Nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, że wskakiwanie do gardy, berimbolo czy pajęcza garda to techniki bez których ciężko wywalczyć coś na zawodach BJJ. Są one jednocześnie całkowicie bezużyteczne w tzw. „prawdziwej walce” (jak również w MMA). Z pewnością ważnym elementem w każdej walce nie-sportowej jest ogólna sprawność, odpowiednie nastawienie psychiczne czy sprawność fizyczna- te rzeczy z pewnością poprawiają się wraz z upływem czasu spędzonego na macie. Ale mimo wszystko nasuwają się dwie konkluzje: 1 „nowoczesne” BJJ bardzo daleko odeszło od tego czym było na początku: sztuką walki wręcz i mocną podstawą do vale tudo 2 można być mistrzem BJJ i posiadaczem wysokiego pasa nie mając wielkiego pojęcia o walce / samoobronie 3 jeżeli tendencja ta się utrzyma to BJJ przerodzi się w sport mający bardzo niewiele wspólnego z walką a praktyczne umiejętności samoobrony będą zbędne do osiągnięcia stopni mistrzowskich czy najwyższych sportowych laurów.

Czy przepisy sportowe okaleczyły naszą sztukę walki? W końcu mistrz Helio w jednym z wywiadów pokazanym w filmie „The Gracies and the birthplace of vale tudo” powiedział o sportowym BJJ wypromowanym przez Carlosa Gracie Jr: „To nie jest jiu-jitsu, które ja opracowałem”. Można by oczekiwać, że jeśli przepisy sportowe nie idą w stronę „realizmu bojowego” to chociaż będą promowały widowiskowość dyscypliny (vide nowe przepisy judo). Jednak patrząc na niektóre walki (np. Miao vs Cornelius) można odnieść wrażenie wręcz przeciwne- siedzenie na tyłkach nie przypomina walki a do tego jest najzwyczajniej nudne dla widza (uprzedzając komentarze: nie wypowiadam się na temat umiejętności walki tych zawodników i szanuję ich wysokie umiejętności BJJ). Oglądając mundiale z końca lat 90 i porównując je z naszymi czasami widać ogromną różnicę. Jak wyglądać będzie BJJ za 20 lat? Co powinno się zrobić, żeby zmiany szły w dobrą stronę? A może właśnie w tę stronę idą? Może BJJ to po prostu taka gra, rządząca się swoimi regułami i jako taką powinniśmy ją traktować?

Nie chcę powiedzieć przez to, że „usportowienie” BJJ jest samo w sobie złe. Uważam, że zawody powinny być istotnym elementem sztuk walki i zazwyczaj mają korzystny wpływ na poziom techniczny i sprawnościowy zawodników. Reguły (szczególnie te eliminujące techniki niebezpieczne) pozwalają na trening i rywalizację sportową w stosunkowo bezpiecznym środowisku. Poza tym nie ma miejsca na dyskusje na temat śmiertelnych ciosów i kto by kogo pokonał gdyby tylko walka była na śmierć i życie. Wszyscy chyba chwalimy sobie w BJJ to, że umiejętności można łatwo i dosyć bezpiecznie zweryfikować na macie. Pytanie tylko, gdzie znajduje się granica między realizmem a całkowitą abstrakcją i co zrobić, żeby osiągnąć kompromis (jak wiadomo kompromis to sytuacja, w której obie strony są niezadowolone . To pytanie zostawiam czytelnikom, bo to my- BJJ comunity- mamy realny wpływ na kierunek w którym zmierzać będzie nasz ukochany sport…. sztuka walki…?


źródło: grapplerinfo.pl
Nowy temat Temat Zamknięty
Następny temat

UFC on Fox 8 live!

nutlove nowy