"isabel, zapoznając się od różnych stron z tematem wzrostu i problemów dotyczących tego, myślę, że nie ma innej opcji dla Twojego dziecka jak poddać się tej operacji wydłużania kończyn... "
Taa...ale na szczęście na to zawsze jest czas. Poza tym wolałabym żeby miał nie tradycyjnego lizarowa tylko tę nowszą, która zwie się bodajże ISKD (jest to jak można się domyślić skrót od pełnej nazwy z ang.)bez tego całego żelastwa na zewnątrz jednak jest chyba droższa aczkolwiek w jego wypadku to chyba by było refundowane. Póki co nie zamierzam jemu i sobie głowy zawracać aparatami ale nie wykluczam że za parę lat coś zaczniemy działać w tym kierunku. Na razie ma 107,5 cm.
Taa...ale na szczęście na to zawsze jest czas. Poza tym wolałabym żeby miał nie tradycyjnego lizarowa tylko tę nowszą, która zwie się bodajże ISKD (jest to jak można się domyślić skrót od pełnej nazwy z ang.)bez tego całego żelastwa na zewnątrz jednak jest chyba droższa aczkolwiek w jego wypadku to chyba by było refundowane. Póki co nie zamierzam jemu i sobie głowy zawracać aparatami ale nie wykluczam że za parę lat coś zaczniemy działać w tym kierunku. Na razie ma 107,5 cm.




