IRON EAGLE- każde wiosło angażuje głównie górę pleców i środek:
najszerszy grzbietu, równoległoboczne, czworoboczne itd. Na dół pleców robię MC. Wersji do klaty nie robię - nie widzę takiej potrzeby. Chyba, że najszerszy grzbietu wliczasz do środkowej części pleców
(edit: dodałem wyżej środek)
Najszerszy musi tu pracować w trakcie wiosłowania - bo bym samymi barkami, czworobocznym, równoległobocznym nie podniósł tego ciężaru
Jeśli chodzi o siłę - to wiosło ma ogromne przełożenie - porównałem wyniki z MC. Jeśli w ciągu nie masz przynajmniej przebitki rzędu + 30-40 kg - to sobie nie powiosłujesz 170 kg - bo tego ... nawet nie podniesiesz, nie utrzymasz.
Tak samo wiosło jednorącz. Musisz mieć mocne ciągi (=> mocne prostowniki) żeby cokolwiek tu zdziałać.
PS. Drążka i MC też można robić na wiele sposobów, skrócone podciąganie, nachwyt, podchwyt, z ciężarem, bez itd. MC skrócony, zwykły sumo, z podstawek itd.
PS 2. W izolację i wiosłowanie w mocnym pochyleniu się bawiłem kiedyś, wolę tą wersję.
Zmieniony przez - _Knife_ w dniu 2008-07-26 18:40:26