Witam,
Kilka postów wyżej zapytałem się, czy jeżeli ograniczę fruktozę i laktozę do zera na redukcji to czy fat będzie schodził szybciej i efektywniej i odpowiedziano mi, że niekoniecznie. Zatem czy ograniczanie fruktozy i laktozy do zera mija się z celem, jeżeli nie schodzę poniżej 10% bf?
Kilka postów wyżej zapytałem się, czy jeżeli ograniczę fruktozę i laktozę do zera na redukcji to czy fat będzie schodził szybciej i efektywniej i odpowiedziano mi, że niekoniecznie. Zatem czy ograniczanie fruktozy i laktozy do zera mija się z celem, jeżeli nie schodzę poniżej 10% bf?
Wydaje mi sie, ze jedzac takie ilosci bialka dziennie stalbym sie chodzacym twarozkiem
Zreszta zdaje sie, ze zniszczylbym sobie tylko nerki takim zywieniem. W tekscie jest napisane tez, ze maksimum to 3g/kg.

