Szacuny
0
Napisanych postów
5
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
218
kiedys jakies 5 lat temu w pierwszej klasie gimnazjum jak mialem 14 lat to poszlismy z w-fista na szkolna silownie i kumpel ktury cwicyl ok roku bral 50 na klate wiekszosc klasy patrzy i respekt dla niego ja bylem totalnie asportow zawsze przed kompem z brzuszkiem i sie zemnie nabijali ze ja na wf nie cwicze i ze polowy tego nie podniose powiedzialem by sie odenmie od..bali podszedlem i wycisnolem bez rozgrzewki i jak sobie dzis przypomne ich twarze to mi sie sniac chce
Szacuny
0
Napisanych postów
187
Wiek
36 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
2629
Siema.Ja miałem kilka śmiesznych sytuacji.Pierwsza to robiłem barki i niezabezpieczylem blokady do sztangi kumpel sciagnal ze swojej strony i sztanka ***** w sufit troche tynku sie posypalo bo niska silka ale naszczescie sztanga przeleciala pare centymetrow od szczeki kumpla . Druga to robilem przysiady (1 raz), zalozylem se 50 kg i jade kumpel do mnie mowi zebym nizej robil,tak wiec zrobilem do samej ziemi po czym polecialem na kolana:D wszyscy na silce ze mnie pompa.Trzecia sytuacja to jechalem barki i ktos mnie z boku tracil i wyprowadzil z rownowagiz e niemoglem zrobic ost powtorzenia kumpel wyciagnal rece zlapal sztange a ja niewiem czemu zostawilem mu ja w rekach. Sztanga ***** mi na kolana (to byly poczatki wiec male obciazenie) , a kumpel juz nigdy mnie nie asekurowal :D.4 sytuacja to robiilem poręcze i kumpel mi nogi podtrzymywal niemoglem juz zrobic a on sie zagapil i trzymal mi je i zanim sie skapnal ze ma mnie puscic to spadlem na ryj. Niewiem czy ktoras z tych sytuacji jest chociaz troche smieszna ale dla mnie byly troche bolesne :D Pozdro
Szacuny
14
Napisanych postów
4596
Wiek
38 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
35012
nie wiem czy to bedzie was smieszyc. Ale ja wczoraj mialem fajna sytuacje. Robilem wykroki ze sztanga i nagle patrze i w lustrze widze jakas postac(mam silke w piwnicy) patrze to kot jest. Zaczynam na niego krzyczec a ten nic. No wiec co podszedlem do niego z ta sztanga wymachnolem do niego i uciekl. Ale komicznie to wygladalo:P
Szacuny
0
Napisanych postów
5
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
218
moze to nie o silce ale zwiazane z nia
Moja Mama muwi do mnie "Nie rozumiem jak mozna chodzic na silownie i TYĆ jak ty to robisz!":):) Mam nadzieje ze pojmiecie co moja mama miała na mysli bo z moja wiedza to sie troche kłuci:P
Szacuny
11184
Napisanych postów
52123
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Mi za to koleszka ktory cwiczy chyba ze 2 lata podszedl do mnie i tak:
on: Co tam Czarek,ile na klatke smigasz?
ja:80,Ty juz pewnie ze 130?
on: marze zeby do 70 dojsc :D
Szacuny
0
Napisanych postów
16
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
3994
Siema,
Ja mialem taka sytuacje. Silke mam w piwnicy no i jak to bywa przyszlo 2 kumpli z bloku i tak cwiczymy i czwiczymy i jest ostatnia seria (miedzy seriami gramy w lotki) i oni se tak grali a mnie przycislo chyba ze 60 kilo i glowe do gory wystawilem i charcze pomuzcie!! a oni sie ciesza ze zulwia zrobilem i teraz muwia zrob zulwia i zwala jest
Szacuny
0
Napisanych postów
24
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
115
cwiczymy sobie z kumplem na silce akurat robilem klate (10 powtorzen sztanga 25 kg) a tu wchodzi dwoch cwaniaczkow musze przyznac ze przypakowanych, ze 27-28 w lapce mieli napewno zreszta mniejsza z tym cwaniaki mowia ze chca sie stestowac na klate no to zarzucamy im najpierw 30 kg - podniesli potem 35 - podniesli z wielkim trudem na koncu wrzucamy 40 kg - jeden podniosl do polowy a drugi zrobil sie caly czerwony i nie mogl oderwac od klatki to mowie do kumpla rychu pokaz klase a kumpel zarzuca sobie 50 kg i podniosl!!! bylem dumny z rycha
Szacuny
5
Napisanych postów
1683
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
20904
Ostatnio tzn. wczoraj gosc na silce robil wypychania na suwnicy zalozyl sobie dobre 220 kg, a jeszcze tyle niewidzialem zeby bral a pozatym to ktotki ma staz i jedzie, robi raz, dwa, trzy i tu nagle niedaje sobie rady z ciezarem i opuszcza go do samego brzucha i go ciezar przydusza! Wola pomocy, wszystko sie skonczylo dobrze, ale juz od tej pory cwiczacego na suwnicy niewidzialem! Ciekawe czemu? Pozdro
Szacuny
3
Napisanych postów
1953
Wiek
35 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
28926
Nic nie przebije głupich tekstów, kiedy sztanga kogoś przyciśnie. Ćwiczę sobie ostatnio z brackiem (Majsterem16) tzn. on ćwiczy a ja go asekuruję. Podalem mu sztange 72kg, po paru powtórzeniach, kiedy na niego nie patrzyłem słyszę przeraźliwy ryk: "MYSLISZ, ZE ZE MNA WYGRASZ!!!???" Patrzę w dół, a on z przerażeniem w oczach wydaje z siebie cichutki dźwięk: "Adrian pomóż..."