Oczywiście natury nie oszukasz, chociaż natura tu bardziej pomaga/przeszkadza, a nie rozstrzyga
1
Ilość wyświetleń tematu: 482019
i na komisariat.Po pół godzinie wracali wygięci i płaczący grzeczni jak baranki.Szukali znajomych by ci do domu ich odwieźli.Ha,ha,ha

Widać też dobrze jak wydajny jest Sabre , a jaką jednorazówką jest KO . Dodatnie plusowe temperatury nasilają inhalację przy plus 4 Sabre prawie bez inhalacji , przy plus 22 jak widać efekt już konkretny . Ja tam na opary jak zwykle odporny , ale Zyber wrażenia zapewne opisze ...


Sabre cone wszystkie moje przypadki użycia tego miotacza miały miejsce w okresie jesienno-zimowym.Ostatnie testy robiliśmy z Megasmigiem wczesną wiosną więc temperatury były niskie.
Przydusiło mnie ostro aż jezusa wzywałem
Stałem niby w bezpiecznej odległości ale i tak dosięgnęła mnie inhalacja
Po wyłączeniu telefonu zdrowo jeszcze kasłałem i bluzgałem no i ryło zaczęło podpiekać.
Wsiadłem do samochodu i na wesoło pojechałem do domu.Wszedłem do łazienki umyć grabie i twarz i znowu zonk...zmyłem warstwę sudecona i zaczęło ryja podpiekać
Na szczęście nie długo i nie mocno.
pytam się czy nic nie czuje a On że nie?? Ja tu prawie zemdlałem a Megasmig wesolutki po chwili jeszcze KO testował a ja trzymałem się z daleka i na zoom-ie filmowałem żeby się nie zbliżać za bardzo...
Ostatnie sztuki wtedy zgarnąłem.Jak mi reszty wydawali to Megasmig wszedł do sklepu po ten zakup i tak się poznaliśmy.
Po ostatnim teście co z Megasmigiem działaliśmy postanowiłem na okres letni jak będą upały odstawić Sabre cone na półkę do momentu aż temperatury będą "spkojniejsze"...

Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły