Post nieco dłuższy....
Sobota 25.03.17 DNT
135b/275w/60t 2180 kcal
nawet okej. Słońce, przyjemna pogoda,nawet droga do domu po dniu na uczelni była całkiem przyjemna. W domu poprawianie na szybko pracy dyplomowej (uzupełnianie przypisów itp.) drukowanie i tak zleciało mi do 22. Zapomniałam o zmianie czasu, a w niedzielę na 8.00!
Niedziela 26.03.17 DT
135b/350w/60t 2480 kcal
Jakieś przesilenie wiosenne mnie dopadło. Na uczelni od 8-16, potem jeszcze godzina w aucie. Tyłek bolał od siedzenia
Cieszyłam się na trening, ale jakoś słabo mi poszło. Bez energii, koncentracji, zapału - chyba zmęczenie mnie na dobre dopadło.
DT
Dzień 4 / tydzień 2
1. Wznosy bioder ze sztangą (plecy na ławce, zatrzymanie w górze 2s) 5x6, 90s
(r. 18kg, 28kg, 38kg) x 12
58kg/ 58kg/ 58kg/ 58kg/58kg
57kg/ 57kg/ 57kg/ 57kg/ 57kg
sztanga niemiłosiernie się wbijała, serducho waliło, pośladki paliły (zadowolona nie jestem, bo wiem, że stać mnie na więcej), ale widac miałam słabszy dzień
2. Opuszczanie na drążku 6x4, 90s
bez komentarza
3. Uginanie nóg z hantlą 5x10, 90s
(r. 1,5kg , 1,5kg)x 12
3,25kg/ 3,25kg/ 3,25kg/ 3,25kg/ 3,25kg
3,25kg/ 3,25kg/ 3,25kg/ 3,25kg/ 3,25kg
4. Jednostronne ściąganie gumy na drążku 4x15, 60s
ok
5a. RDL na jednej nodze (hantle) 4x10, 0s
(r. 2,5kgx2, 2,5kgx2) x 10
4kgx2/ 4kgx2/ 4kgx2/ 4kgx2
4kgx2/ 4kgx2/ 4kgx2/ 4kgx2
troszkę lepiej z równowagą (lepiej jak ostatnio)
5b. Face pull (guma) 4x15, 60s
ok
Ogólnie jak pisałam wyżej nie miałam radości z tego treningu, wydawało mi się, że wszystko jest ciężkie, wielkie i mnie przygniecie. Po treningu poszłam na spacer, taki ślimaczy, około 40 minut i to troszkę poprawiło moje samopoczucie. Poszłam spać o 21
Dziś lepiej, baterie podładowane
micha z soboty w porządku, niedziela niedojedzona i przedobrzona
i jeszcze pomiary (lekko w górę w kluczowych miejscach, ale co tam... będzie dobrze)
Zmieniony przez - bazylia35 w dniu 2017-03-27 10:17:43
Zmieniony przez - bazylia35 w dniu 2017-03-27 10:25:39