xzaar77Ten tego ;) Pierwszy polmaraton byl jednoczesnie moim pierwszym biegiem na dystansie 20km+, bieglem w koszmarnym sloncu, wystroilem sie do tego w dluga kompresje, z nastawieniem - byle dobiec, z marzeniem - zlamac 2 godziny. Skonczylo sie na bodaj 01:36:45 o ile dobrze pamietam :) Zawody robia roznice ;)
U mnie właśnie było podobnie. Jedynie 16 km wcześniej, jeszcze wcześniej 14 km. Założenie podobne jak u ciebie: dobiec

Co będzie to będzie. Na szczęście pogoda była idealna. Pochmurno, max 10 stopni na termometrze, bez opadów (chyba Ktoś na górze przyłożył rękę do tego, bo zarówno przed, jak i po zawodach były... ulewy

).
Ja realnie - biorąc pod uwagę bieganie treningowe - liczyłem na 2h 15 min. Marzeniem było pokonać 2h. A wyszło 1h 51 min (z sekundami). Po biegu byłem mega zadowolony (choć jak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia: byłem trochę zły i żałowałem, że jeszcze nie urwałem tej minuty z sekunadami

).
Zawody robią zdecydowaną różnicę
EDIT (bo doszła wypowiedź jak pisałem): Xzzar, ty już zaczynasz się przygotowaywać jak profesjonaliści. W zasadzie to już jesteś półprofesjonalistą (pół, bo ciągle zarabiasz gdzie indziej - tzn. nie jako sportowiec). Jakbyś rozpoczął karierę w wieku <20 lat, to dziś z pewnością byśmy cię oglądali w TV
Zmieniony przez - kalikstat w dniu 2014-03-31 18:38:45