18.07.2012
DIETA - CRASH DIET DZIEŃ 13 - Pierwszy dzień wyjścia z głodówki
Dieta
Włączam owoce w pierwszych trzech posiłkach i tłuszcze. No i już
tłuste mięsa mogę... pstrąg został mi jeszcze w lodówce to go wszamałam z fasolką szparagową. Wątróbka mi dziś smakowała wyśmienicie a poranny koktajl był jak poezja
+ suplementy
+ sporo warzyw
+ lampka wina... kurcze jak już się zacznie to się chce
Dziś Trening B
Ciężko mi dziś trening szedł, nawet mój ukochany Power Clen też. W ostatniej serii Clean'a mało nie usiadłam na tyłku razem ze sztangą i mroczki w oczach były.
Czuję w nogach przysiady i bieganie. Nie mam typowych zakwasów ale takie zmęczenie mięśniowe, które mnie nie opuszcza od piątku.
Trochę pomogła mi sauna. Sauna pomogła mi w sumie też na głowę a bynajmniej podbudowała moje próżne ego. Zwykle jestem sama albo z taką jedną laską typu pro-ana (kiedykolwiek idę do sauny to ona albo tam siedzi albo wychodzi... rozgrzewa chyba swoje wycieńczone ciało przed fikami mikami) a dziś były trzy młode (dwadzieścia kilka lat) dziewczyny. Niby szczupłe ale jakość ciała... aż żal było patrzeć a oponki na brzuchach i boczkach... mój Stefan to malutki przy nich mi się wydał
19.07.2012
DIETA - CRASH DIET DZIEŃ 14 - Drugi dzień wyjścia z głodówki
Dieta... hmm... nie jestem pewna, czy wszysko zakumałam... pewnie nie
Maliny dziś mnie uwiodły
+ suple (kurkuma mnie dalej odrzuca i na razie jej nie suplementuję, mam mocne postanowienie poprawy od poniedziałku)
+ lampka wina
Ta szynka w tych dwóch powyższych miskach to robota mojego padre ale rozkład mi pasuje z "gotowca".
Kurcze mam sru... nie czuję się chora więc domniemywam, że to reakcja organizmu na większe ilości jedzenia i tłuszcz po tych lichych miskach.
Dziś DNT Nic nie robiłam, dziś luuuuz i daję odpocząć nogom.
Zmieniony przez - Kokosik w dniu 2012-07-19 19:33:24