wczorajszy dzień
I owies,jaj,żurawina,maliny
II kurak,laskowe
III jaja,pomidor
IV kurak,bób,kalarepa
V
whey,bób,migdały
a potem......
pierwszy raz gdzieś od 3miesięcy byłam pełna,zapchana,obżarta i nie wiem jak to jeszcze określić

źle mi się zasypiało i obudziłam się z uczuciem jakbym 10kg więcej ważyła,po podwójnych odwiedzinach w wc jest już lepiej
wczoraj wleciał alkohol,lody,jakiś placek,3jeżyki,chipsy,kilka żelków,koreczki i to chyba wszystko
w końcu zjadłam serka,który za mną chodził od jakiegoś czasu...ogólnie po tych lodach i koreczkach nic mi nie było tzn tak mi się wydaje
ale zdecydowanie za dużo wszystkiego,ale to tylko moja wina,że tyle zjadłam

super spędzony wieczór/noc,ale jakie obżarstwo
stwierdzam,że za bardzo ostatnio popuściłam i popuszczam pasa...jak będę tak dalej robić to będę się redukować w nieskończoność
