Treści publikowane w tym dziale mają charakter informacyjny i stanowią wymianę doświadczeń użytkowników. Nie zastępują konsultacji lekarskiej, diagnozy ani indywidualnej porady medycznej.
W przypadku problemów zdrowotnych, podejrzenia choroby lub stosowania leków skonsultuj się z lekarzem lub wykwalifikowanym specjalistą.
Szacuny
308
Napisanych postów
3172
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
21170
Ja nie napisałem, że rozpieprzą, po prostu zacznie boleć.
Stawy bardzo lubią ruch, ale do pewnych granic. Skakanie na jednej nodze w pewnym sensie przez cały dzień, może te granice przekroczyć.
Szacuny
1
Napisanych postów
56
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
745
Aaa, o to chodzi. Nie zrozumialem dokladnie. Masz racje, jezeli sie te granice przekroczy to czasem pobolewaja. No ale jesli juz zaczna to znak ze trzeba przystopować. Pozdrawiam
“You go from one day dunking on Yao Ming to the next day having a lady helping you wash yourself.”
Szacuny
8
Napisanych postów
477
Wiek
46 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
2989
Dyskusja kiedys byla odnosnie oszczedzania zdrowej nogi tylko oczywiscie Fonsito jak to kobita musiala wyolbrzymic wszystko. I jakby co to nazywam sie YUMBOLT, bo mowilas ze pamietasz wszystkich dolegliwoscia a nawet nicka nie potrafisz zapamietac. Co do nogi to pisalem ze czasami (2 ,3 razy na dzien) podskocze np do ubikacji 4 metry bo niechce mi sie brac kol. Zastanawialismy sie czy warto cos takiegowarto robic ,inni podawali inne przyklady. Wyszlo ze nie ,bo ne warto eksploatowac nozki zdrowej ja np. waze 100kg wiec dla jednej nogi to naprawde duzy ciezar.
Szacuny
7
Napisanych postów
250
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
1317
yUmbolt, sorry. Nigdy literowki nie zrobiles??? Mojego nicka rzadko kto za pierwszym razem poprawnie pisze a jakos nie jest to dla mnie wielki problem. Mi chodziło o ciągłe obciązanie nogi. Czlowiek jest stworzony do chodzenia o dwoch i gdy ta relacja jest zaburzona w jakikolwiek sposób to sie dzieją po prostu złe rzeczy. Sama mam niestety wrodzone predyspozycje do psucia sobie kolan (choroba + geny) wiec mi to latwiej poszlo - a do czasu pierwszego skręcenia myślałam że jestem niezniszczalna - intensywne treningi aikido, kajakarstwo, rower i góry - gdybym wiedziala tobym zrobiła pewne rzeczy inaczej. Może dlatego wyolbrzymiam. Moja kobiecość nie ma nic do tego.
Zmieniony przez - Fonsito w dniu 2008-06-05 15:28:41
Szacuny
1
Napisanych postów
213
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
1331
Szablos, pewnie tutaj byly rózne przypadki. Ale ja najgorzej z całej tej imprezy przeżyłem pobieranie krwi. Operacją to akurat trzeba się najmniej przejmować. Najcięższe z tego wszystkiego to poświęcenie przy ćwiczeniach. Ja to już rzygam ciągłym rozciąganiem się :)
Szacuny
1
Napisanych postów
213
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
1331
Saida miała chyba taką operację, to Ci coś może powiedzieć na ten temat. Jesli bedziesz mial usunięcie (pewnie częściowe), to w miare szybko sie wraca do sportu.
Szacuny
1
Napisanych postów
56
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
745
Mi wycinali łąkotke, a dokladniej jej rog. Artro mialem tydzien temu w piatek i teraz juz max wyprost, zgiecie, obciazenie itp, tylko troche szwy pieka.
“You go from one day dunking on Yao Ming to the next day having a lady helping you wash yourself.”