Wygląda na to, że lepiej dla mnie będzie jak poprowadzę dziennik również pok kątem miski... Orientacyjna wyszła słabo, zatem poprawiam się.
Z 18.08. DNT i 19.08 DNT (już mam większy apetyt, co jest zasługą regularnego treningu). Zastanawiałam, się czy bawić się w rotację miską w DNT i DT, ale jeszcze nie chcę tego robić. W sumie i tak jest pewna modyfikacja, ponieważ z 4 posiłków skoczyłam na 3, ale to wymóg organizacji dnia wymusił. Sprawdza się to jakoś i też daje komfort przy ćwiczeniach, Muszę mieć porządne 3 godziny odstępu między jedzeniem, a treningiem, bo grozi to co najmniej bólem brzucha, o gorszych konsekwencjach mówić nie będę

Fakt, jest sporo do "wciągnięcia" na raz, może jednaj jeszcze nie tak dużo.
Wrzucam trening z 19.08 (sobota):
1.RDL 6x12
r. 18kg
37kg/ 37kg/ 37kg/ 37kg/ 37kg/ 37kg
na początku robiło mi się źle, wydawało mi się, że ciągnę ciężar górą, przez co sztanga była ciężka, już się "wkurzyłam" i chciałam zmniejszyć ciężar. Dałam sobie jednak jeszcze jedną szansę i skupiłam się na tym ruchu w górę. W końcu poszło jak należy. Nie bardzo lubię RDL właśnie przez te moje huśtawki ...
2. Wiosło sztangielką 4x12
r. 5,5kg
10kg/ 10kg/ 10kg/ 10kg
całkiem dobrze, z małym zapasem
3. Wykroki w tył 4x15
5kg/ 5kg/ 5kg/ 5kg
wzięłam talerz 5 kg, niby okej, ale dziś domsy na tyłku to ja mam okrutne
4a. Wiosło w pozycji plank 4x12
4kg/4g/4kg/4kg
czy można najpierw jedna ręka, a potem druga?? gdzieś widziałam taką modyfikację, dużo łatwiej nie jest
4b. Spięcia brzucha do siadu4x15-20
4x15
4c. Plank 4xmax
45s/50s/50s/50s
