Za mną pierwszy tydzień na LG. Trochę obserwacji:
- Lepsze skupienie rano, mniejsze
zamulenie, generalnie więcej energii. Na plus również mniej czasu spędzonego w kuchni i większe pole manewru jeżeli chodzi o kwestie smakowe.
- Głód męczy w znikomym stopniu, kazeina zjedzona na koniec żywienia jeszcze go zmniejsza. Gdy zjadłem rybę na koniec okna, to rano głód był większy.
- Kawa i zielona herbata zdecydowanie pomagają w czasie postu.
- Okres spożycia bardzo przyjemny, aż chce się jeść więcej i więcej. Metabolizm minimalnie lepszy niż na LC. Samopoczucie bez porównania lepiej.
- Trening siłowy na samym BCAA bardzo dobrze wchodzi. Aeroby również zadowalająco, HITT trochę ciężej, ale bez problemu.
- W ciągu pierwszego tygodnia micha trzymana w miarę czysto, odstępstwa to 2 białe bułki z miodem oraz ser żółty (element dwóch spaghetti i pizzy pełnoziarnistej).
- Zwiększony poziom węgli spowodował lekkie podlanie, jednak bez dramatu.
Waga: +1,3 kg
Pas: -1 cm
Talia: -2 cm (na wysokości pępka)
Co do mięśni to minimalne spadki, ok. 1 cm.
Plan mam taki żeby najbliższe tygodnie dalej ciągnąć na ujemnym bilansie kalorycznym, wysokich węglach i niskich tłuszczach.
Jeszcze jedna obserwacja, gdy zmniejszyłem poziom białka i tłuszczów na rzecz węgli to zniknęły mi całodniowe gazy. Wcześniej zdarzało mi się strasznie gazować, teraz widać poprawę
