Torquemada to nie jest tak. Nowe koncepcje o ktorych mowisz, to jeszcze niesformalizowany standard. Jak sie przyjrzysz uwaznie to zauwazysz ze jest chwilowy poslizg crica rok. On nadal nad tym pracuje. Widzialem juz tyle wersji konwych konceptow ze z cala pewnoscia moge powiedziec ze zlapal cos powaznego za "noge", ale musi to jeszcze dopiescic. Stad nie podchodz do nagran experymentalnych czy przeciwkoe stricte powaznie.
Cóż, zapewne jest tak jak piszesz. Ja też z niecierpliwoscią i wielkim zaciekawieniem czekam na jakiś bardziej ostateczny koncept. Mam nadzieję, ze wkrótce go poznamy. Nie jestem aż tak głęboko w temacie jego dokonań jak Ty, sledze je w sumie od niedawna, wiec być może nie łapie do końca pewnych elementów, które zostaną sklecone w naprawdę rewolucyjny system. Momentami mam po prostu wrażenie, ze Thib się bardzo miota i robi pewne rzeczy na sile, a może raczej na "zamówienie", "obok". Na pewno ma pewne zobowiązania i musi się z nich wywiązywać co nie zawsze musi iść w parze z tym nad czym rzeczywiście pracuje aktualnie, stad dostajemy trochę chaosu, albo przynajmniej jego wrażenie :)
Odnosnie mezaliansu starych mistrzow i nowych - nie ma takowego. To jeden dlugi lancuch przyczynowo skutkowy ciagnacy sie az od antyku po dzisiejszy dzien.
To raczej rzecz semantyki. Oczywiście, że nawet największy "przewrót kopernikański" nie pojawia się na zasadzie tylko i wyłącznie gromu z jasnego nieba i kosmicznego olśnienia. Każda nowa koncepcja, nawet najbardziej rewolucyjna, z natury rzeczy musi rodzic się z już istniejących, czy poprzez ich modyfikacje, czy poprzez ich negacje. Tak czy siak, zawsze istnieje coś "przed" od czego się wychodzi i do czego, czy chcemy czy nie, odnieść się musimy :)
Mielismy 50 lat sredniowiecza - czyli dominacje metodyk sterydowych wpajanom nawet naturalom, ale od paru lat jestesmy juz na prostej.
No i właśnie zanegowanie tej ślepej, przynajmniej dla "naturali" uliczki, sięgniecie po metody i techniki stosowane przed "niesłuszną erą" w połączeniu z właściwą interpretacją badań, niedostępnych kiedyś, czyli wyodrębnienie tego co najlepsze z "kiedyś" zsyntetyzowane z nowymi schematami mającymi oparcie o najnowsze badania daje coś czym się właśnie fascynujemy :)
Dziedziny wyraznie sie serparuja, czyli wszystko wraca do normy.
Jeśli masz na myśli, że normą jest
kulturystyka naturalna, a reszta to wypaczenie to ok, można przyjąć taką logikę, ale jeśli "norma" to ta separacja - to jednak nie do końca logiczne bo antycznego dopingu raczej poważnie traktować nie można. Na pewno nie w sferze podziału na odmienne podejście do treningu.
To kiedy ten mezocykl, bo jakoś nie zauważyłem odpowiedzi ? :)
Zmieniony przez - Torquemada w dniu 2009-12-04 17:55:27
Zmieniony przez - Torquemada w dniu 2009-12-04 17:56:10