szeryf - pierwszy raz odwiedzilem z lekko brzydka twarza, ale wystarczylo oczyszczanie skory, pozniej mikro troche pomogly i ****a 10% z tego zostalo [czyt. 1 pryszcz taki niezbyt duzy, i 3-4 takie miiini](a obecnie nonstop biegam i na silowni cwicze -
redukcja) i i tak nie zmienila pani zdania, poza tym dala mi wczesniej antybiotyk i tez pomogl
w ogole za co bym sie nie zlapal to mi wszystko pomagalo, z tym ze bardzo zadko cos z tym robilem

po jakims dluuzszym czasie wracal tradzik z tym ze o wiele mniejszy
nie do konca jest tak ze nie mam "nic". mam ogolnie maly problem z tradzikiem, ale przy poceniu sie potrafi raz nic nie wyskoczyc a raz kilka na drugi dzien
ta pani wyznaje zasade ze nie ma co stosowac milion lekow ktore i tak nie przyniosa tego wyniku, o ktory chodzi - czyli pozbyciu sie tradziku na zawsze
ona poprostu bardzo jest za kuracjami tym lekiem
a tak btw wczesniej mowilem - ze moim glownym problemem to blizny a nie tradzik

ale czy blizny czy tradzik - i tak ****owo wyglada
a tak btw z drugiej strony mam juz dosc np wstania rano i nagle jakas niespodzianka na policzku - sami wiecie jak to w****ia jak nagle wyskakuje cos. a przez ostatni rok to nie cwiczylem, i nie mialem syfow ale za to nonstop na solarium po******lalem to wszystko co moglo wyskoczyc to bylo suszone zanim powstalo

i toksyczny rok to byl dla organizmu troche, i tak dawal rade.
a co do opalania sie - nie wolno sie opalac!!
Zmieniony przez - beerciik w dniu 2007-08-09 22:47:25