Znowu dwa dni przerwy wpadły. Przedwczoraj wyjazd do Wawy, wczoraj poszedłem z żonką na grzyby... i kleszcze - w lesie jest sporo tego dziadostwa a jednego przyniosłem poniżej rzepki.
Jednak plusem takiej przerwy jest więcej siły. Dzisiaj znów dołożyłem obciążenia i jakoś niedotrenowany się czuję.
1. Przyciąganie trójkąta do brzucha wyciąg dolny 10x45kg/50kg/2x10x55kg
2. Ściąganie drążka nachwytem 4x10x40kg
3. Wiosłowanie hantlami w leżeniu 30⁰ 4x10x23,75kg
?is=uzOAylRtTx9vAl56" class="link" target="_blank">Tu wprowadź tekst linku...
Nawet, gdy jesteś najlepszy, dla innych jesteś najgorszy.
http://www.sfd.pl/Jezoo__road_to_double_40-t1155357.html
https://www.sfd.pl/Jezoo__piętno_stalowego_kręgu-t1168973.html



