Ostatnie kilka dni mam brak motywacji do czegokolwiek. Ciężko mi się zebrać nawet by zjeść posiłek. Na SFD też mało zaglądam. Jednak dzisiejszy trening był bardzo dobry. Ciężar jakiś lżejszy się wydawał niż ostatnio.
Z ciekawości wszedłem dziś na wagę bo miałem wrażenie, że schudłem przez ten leniwy tydzień ale waga była identyczna jak ostatnio 79,75kg, choć po obejrzeniu nagrania z treningu nadal stwierdzam, że troszkę tłuszczu lub wody mi uciekło.
1. Ściąganie trójkąta do klatki 3x10x45kg
2. Przyciąganie drążka podchwytem do brzucha wyciąg dolny 3x10x45kg
3. Wiosłowanie hantlami w leżeniu 45⁰ 3x10x20kg
4. Szrugsy hantlami 4x15x20kg
?si=SE45KHiOdVrhqQXO" class="link" target="_blank">Tu wprowadź tekst linku...
Nawet, gdy jesteś najlepszy, dla innych jesteś najgorszy.
http://www.sfd.pl/Jezoo__road_to_double_40-t1155357.html
https://www.sfd.pl/Jezoo__piętno_stalowego_kręgu-t1168973.html



Ciężary dla mężczyzn to już raczej nie moja liga jak chcę dalej trenować rekreacyjnie tak, jak teraz. Na razie progres się utrzymuje a jak się zatrzyma będę kombinował by nadal dawać mięśniom bodźce bez zbytniego zwiększania ciężarów.