Szacuny
7077
Napisanych postów
14003
Wiek
35 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
2238097
Ja w sumie mam tak jak Tobiasz, 20-21 się kładę i o 4 wstaję też jak pośpię 6h albo krócej to jest masakra. Ba nawet ostatnio właśnie u brata na urodzinach jak byłem we wro to poszliśmy spac o 3 a o 9 wstaliśmy ale mimo tego że nie piłem ani nic to cały dzień czułem się jak na kacu i tak dzień rozwalony.
Szacuny
2585
Napisanych postów
5127
Wiek
39 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
119924
dmq92
Nom to nie dla mnie jestem wtedy bezproduktywny, agresywny, zirytowany, totalny bezsens. No i głód 3x większy.
No to ja właśnie odczuwam ta irytację od jakiegoś czasu po nockach więc coś w tym jest. Dlatego teraz będę się starał trenować po nockach, UJ że wieczorem będę już całkiem wypruty ale przez ok 2h chociaż humor będzie spoko jak pompka wejdzie.
Jakbym pracował na jedna zmianę jak Wy, to też byłbym w stanie kłaść się w okolicach 21-22, chwilę hy pewnie trwało zanim bym się przyzwyczaił bo jednak dla mnie to wcześnie ale no te 7h jest optymalnie dla mnie. Tak jak te ostatnie kilka dni w Trójmieście, no bajka jak się kładłem w okolicach 22 to już przed 6 sam się zrywalem pełen życia.
Bardzo dobry trening wszędzie dołożone, prócz suwnicy w której znacząco poprawiłem technikę. Po treningu 2h snu i jak odkurzalem potem to nogi się dalej uginały wiec dobrze doj**ane wracam na silke od piątku stara to filmy będą, będzie miał kto kręcić
Szacuny
1199
Napisanych postów
4122
Wiek
34 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
393385
Pal licho jak masz takie same zmiany cały tydzień. Pracowałem na 4-brygadówce-3 dni 1 zmiany,przerwa,3 dni 2 zmiany,przerwa i 3 dni nocek i przerwa i tak w kółko. To jest hardcore