CD
Treningi sw, w zależności od planu w klubie kończę najwcześniej o godzinie 20:00 a najpóźniej o 21:30.
Jak sądzicie, czy miała by taka dieta w ogóle racje bytu przy takim stylu życia, oraz jak ewentualnie powinienem w takim wypadku rozdzielić posiłki.
Jeżeli chodzi o problemy z przyswajaniem dyżych ilości kalorii... no cóż, lubię sobie dobrze pojeść i nie mam z tym zadnych problemów ;)
Post skierowany głównie skierowany do twórcy ów diety, jednakże opinie innych osób również mile widziane ;)
Pozdrawiam
Zmieniony przez - Szpaku_st w dniu 2012-07-31 11:45:14
Treningi sw, w zależności od planu w klubie kończę najwcześniej o godzinie 20:00 a najpóźniej o 21:30.
Jak sądzicie, czy miała by taka dieta w ogóle racje bytu przy takim stylu życia, oraz jak ewentualnie powinienem w takim wypadku rozdzielić posiłki.
Jeżeli chodzi o problemy z przyswajaniem dyżych ilości kalorii... no cóż, lubię sobie dobrze pojeść i nie mam z tym zadnych problemów ;)
Post skierowany głównie skierowany do twórcy ów diety, jednakże opinie innych osób również mile widziane ;)
Pozdrawiam
Zmieniony przez - Szpaku_st w dniu 2012-07-31 11:45:14