Dziś generalnie dzień rozpoczęłam od jazdy na rowerze. ! 1 godzina i 2 minuty - walnięte ponad 19 kilometrów ( zaskakujący był tunel aerodynamiczny na jeziorze Malta - nie spodziewałam się, że będzie tak trudno bo wiało jak cholera ale przynajmniej czułam że jeździłam ) Zmęczyłam się.
Generalnie czuję się źle dzisiaj, nawiedziła mnie @ i troszkę cierpię. Albo zagryzę zęby i pójde na trening albo się poddam i pojade spać bo na to mam ochotę.
Miska na dzisiaj - z warzyw to buraki i brokuły. Nie jestem pewna wagi udek bo ważyłam z kością więc wpisałam na oko - kości zbieram i zważę w domu :)
Zmieniony przez - rudzilla w dniu 2012-04-10 15:54:12
Jednak mi się nie udało zrobić treningu i to nie dlatego, że nie miałam siły czy ochoty ale dlatego, że mojemu szefowi zebrało się na "naprawianie" pracy innych i wypuścił mnie z gabinetu o 21. 30 więc już nie miałam siły. Ale chociaż dobrze, ze pojeździłam rowerkiem :)
Zmieniony przez - rudzilla w dniu 2012-04-11 08:08:38