"Nigdy mi nie mów, czego nie zrobię..."
Dzień 198 - 05.10.2010 - WTOREK
(Masa: dzień 2)
DZIEŃ KONKURSOWY NR 29
1. (06:20) 250g mielonego z łopatki + 20g orzechów + buraki
2. (09:50) 20g WPC + 55g orzechów + marchewka
3. (13:20) 150g kuraka + 150g tyżu brązowego + ogórek kiszony
4. (16:40) 100g ryżu brązowego + 150g kuraka
5. (19:40) (SZEJK: 3 jajka + 15g WPC) + 20g oliwy + 2 marchewki
6. (23:00) 150g twarogu + 10g oliwy + ogórek
---
do śniadania : 2x Gold Omega-3
po treningu : 10g BCAA *
przed snem : 3x Magne B6
* biorę sobie BCAA no bo zostało tam z 30-40g prochu jeszcze to wykorzystam, 20g to 10g czystych BCAA, wiec moze jakos na 2 razy będzie jeszcze
---
Dziś zrobiłem intuicyjny trening, czyli mówiąc prościej po prostu sobie pomachałem jak ktoś kto pierwszy raz wszedł na siłkę i nie bardzo wie co robić
Było :
prostowanie nóg na maszynie, uginanie nóg leżąc, suwnica, arnoldki, ściąganie drążka wyciągu górnego do karku, tate press, uginanie na biceps z supinacją, młotki też sobie machnąłem, brzuch zrobiłem kilka cwiczeń i to w sumie tyle, po kilka serii czasem, najwięcej z 4 s zrobiłem tego ściągania drążka.
Ogólnie było bardzo dużo ludzi na siłowni i ACT bym nie zrobił dobrego, w ogóle to pierwszy raz na tej siłce byłem. Jest co trzeba, tylko tłoczno jest po 15, musze sprawdzic jak wcześniej jest i jakoś ogarnąc między zajęciami treningi, powinno się udać to dograć jakoś

Będę widział w pryszłym tygodniu jak to mi się poukłada, mam nadzieję że będzie dobrze.
A przede wszystkim mam nadzieję że tłumów nie będzie o godzinie np 12:30 czy 13
Nie uważam że ten trening był jakiś dobry czy coś, ale zrobiłem taki właśnie, w czwartek jak już pisałem nie dam rady treningu zrobić, a w sobotę mam zamiar sprawdzić jakieś takie wstępne maxy dla 5 powt w kilku ćwiczeniach.
---
Posiłek nr3 (przedtreningowy) :
---
Na tej siłce było tylko koksów że tak aż głupio było ćwiczyć, będzie motywacja żeby lepiej wyglądać i przymasować bo niektórzy tam to chodzące bestie

Oczywiście przeciętniacy też byli więc nie jestem sam haha
Jednak zrezygnowałem z tej siłki na którą planowałem chodzić, bo... cena karnetu tam to 99zł a miało byc niby 55 kiedys

Tu jest 60 karnet OPEN na 1msc więc mogę sobie isc nawet na aero jak będę miał czas i kaprys
Dietka spoko, nie bralem dziś carbo jak widac bo nie ma sensu tracić carbo po takim treningu

Zacznę z carbo od 1 treningu FBW5x5
I tak jak pisałem wyżej, plan układa mi się tak że w czwartki uda się chodzić koło 12 bo mam przere ponad 4h więc idealnie niby. We wtorki jakoś się uda chyba chodzic na inną grupę rano na ćw z ekonomii i wtedy bym mial tak fajnei zajęcia że dobvrze by mi nawet posilki wypadaly i skonczylbym jeszcze w dodatku o 11:30, moglbym sobie zjesc i isc na silke, zacząłbym wtedy tren tak 1h pozniej i git

No a w sobotę to już w ogóle nie ma problemu.
--
"Słoń - Chory HH"
"Nie wiń muzyki za zło, jak Trinity Garden Cartel
Bujaj karkiem, toczę dożywotnią walkę
Słaba strona sceny jest tylko kiepskim żartem
Ich rymy są jak Michael Jackson - martwe
Zamiast pióra Parker trzymam skalpel w ręku
Mam skórę zamiast kartek, krew zamiast atramentu
Narasta uczucie wstrętu, tryska jad
A my spadamy na miasto niczym ognisty grad
Mój rap to mój fetysz, moja chora poezja
Opętany mesjasz, uciekinier z Gniezna
Sadystyczna bestia z poznańskiego księstwa
Będę tak długo cisnąć łapką aż się któryś zesra
Siedzi w nas agresja, oto Hannibal Lecter
Przed przesłuchaniem płyty ***nij valium i setkę
Lepiej dzwoń po karetkę bo ból jest tak silny
Jakbyś wciskał sobie w cewkę zardzewiały pilnik
Wszystkie łapy w górę, dudnią tysiące Wat
To jest chory (hip) chory (hip-hop)
Gramy chory rap, mamy chory styl
Zamieniamy scenę w zgliszcza i pył
A Ty krzycz z całych sił, w górze setki łap
To jest chory (hip) chory (hip-hop)
Gramy chory rap, mamy chory styl
Poznań nocą nawiedzony jak Amityville"
--
Oveja - no tak, wiadomo że tak najwygodniej
Dzięki, braku aerobów zazdrościsz, no niebawem to się może zmienić, bo jak zacznie masa iść nie w tym kierunku co trzeba to będę musiał dołożyć
dabadu - póki co to jest + kaloryczny i powinno lekko ruszyć, jak nie to się dołoży, cudów póki co nie oczekuję i ich nie będzie, ale powoli do przodu, na pewno kcal dodam ale nie od razu bo skończyłem niedawno przecież redukcję i teraz mam inne proporcje BTW w diecie
Studiuję kieruynek który się nazywa "zastosowanie matematyki w ekonomii", czyli można powiedzieć po prostu "matma".
Dzięki
-----