Jestem dobrej myśli. Żeby tylko operacja się powiodła i powoli wracał do zdrowia bo ostatnie 3miesiące to stałem w miejscu. Lewa noga jest dużo słabsza od prawej, mimo że od miesiąca przygotowuję się do operacji i ćwiczę nogi. Mój ortopeda był pod wrażeniem moich ud, ale powiedział że nieużywane zanikną, i miał rację 

Kto nie pyta, nie rośnie...

. A ja chce te 2dni wykorzystać, wstać do kibelka itd. Mam numer do tego rehabilitanta i spróbuje spytać go czy nie przyjedzie prywatnie w sobotę do mnie założyć jakąś ortezę i pokazać co mogę robić.
Ani po operacji w szpitalu ani w domu nie czulem zadnego bolu nic, ale zeby nie bylo tak rozowo oczywiscie cos sie dziac musi. Mianowicie boli mnie kolano kiedy probuje mocno wyprostowac tzn. noge moge swodobnie polozyc i miec prosta boli dopiero tak jakby przy napieciu czworki uda ktora swoja droga mega zjechala
czy to normalne zeby nie bolalo przy zginaniu a bolalo przy wyprostowaniu??
ja nie robilem przez 2 tyg zadnych cwiczen oprucz wyjmowania nogi ze stabilizatora i lekkiego zginania ale mialem taka dobra przedoperacyjna reh ze bez acl'a biegalem godz bez przerwy bez problemu chociaz miesnie odpadaly to kolanko bez odzewu
az pewnego pieknego dnia krzywo stanolem
a po operacji to ledwo co ruszylem noga a juz moglem do 90stopni teraz jestem prawie 4 tyg po i moge 130(zeby bylo jasne bo mi tu napinacze zarzucaja ze sie z kims przescigam to odrazu mowie ze robie normalna rehabilitacje u powaznych ludzi a nie w nfz i mowia ze jest bardzo dobrze i jestem w przod grubo o pare tyg) kule odlozylem gdzies okolo po 3 tyg bo moglem bezbolesnie chodzic najpierw na sztywnej nodze potem na stabilizatorze ze zgieciem 60stopni. mnie po zabiegu nie bolalo nawet tak bardzo... przynajmniej nie tak jak kolesia obok 