Nie powinniśmy sprowadzać wszystkiego do liczb i określać według nich swoją wartość. Jednak liczby są czasem pomocne w mierzeniu ryzyka wystąpienia problemów zdrowotnych. Na przykład, jeśli masz ciśnienie krwi, które jest znacznie wyższe, niż 120 na 80, wzrasta ryzyko chorób serca, udaru mózgu i chorób nerek. Waga ciała może być pewną wskazówką do oceny naszego stanu zdrowia, jednak sama masa ciała nie mówi wiele, chyba że jest wyjątkowo wysoka lub niska.

Aby określić, czy dana osoba jest otyła, pracownicy służby zdrowia od lat stosują BMI, miarę wskaźnika masy ciała. BMI obliczymy dzieląc masę ciała wyrażoną w kilogramach przez wzrost w metrach podniesiony do kwadratu. Możesz znaleźć kalkulatory BMI w Internecie, aby szybko obliczyć swój wskaźnik masy ciała. Problem polega na tym, że BMI, podobnie jak masa ciała, nie jest szczególnie dokładnym wskaźnikiem tego, kto jest otyły i kto ma wysokie ryzyko problemów zdrowotnych z tego powodu. BMI nie bierze bowiem pod uwagę odsetka tkanki tłuszczowej. Tym samym BMI jest wskaźnikiem zupełnie bezużytecznym w przypadku osób trenujących, posiadających znaczny odsetek tkanki mięśniowej.

Czym jest BMI?

Zacznijmy jednak od początku. BMI, jako pomiary, został "wynaleziony" prawie 200 lat temu przez matematyka Adolfa Jacquesa Quetelet. Rząd potrzebował formuły, aby określić, jaki procent populacji był otyły, a przy braku lepszej formuły przyjęto formułę pana Queteleta. Od tego czasu wskaźnik ten jest powszechnie stosowany, choć ma również wielu krytyków.

bmi tłuszcz

Co jest nie tak z BMI? 

Aby określić swoje BMI, podziel swoją wagę w kilogramach przez wzrost wyrażony w metrach podniesiony do kwadratu. W praktyce sprowadza się to do tego, że wszystko, co musisz zrobić, to wpisać swój wzrost i wagę do kalkulatora. Jeśli kalkulator wypisze wartość pomiędzy 18,5 a 24,9, mieścisz się w normie i wszystko jest w porządku. BMI powyżej 30 oznacza otyłość. Wynik pomiędzy 25 a 30 definiowany jest, jako nadwaga.

Oto krótki wykres referencyjny:

  • Niedowaga - BMI 18,4 lub niższy
  • Prawidłowa waga - BMI od 18,5 do 24,9
  • Nadwaga - BMI od 25 do 29,9
  • Otyłość - BMI 30 lub więcej

Brzmi prosto, ale czy jest to dokładny i miarodajny sposób diagnozowania nadwagi i otyłości? Najlepszą cechą BMI, jako pomiaru, jest jego prostota. Niestety wskaźnik ten ma sporo niedociągnięć. Formuła ta bierze pod uwagę tylko wagę i wzrost, nie mówi nic o tym, ile mięśni i ile tkanki tłuszczowej ma dana osoba oraz jak ten tłuszcz jest rozdysponowany. Dlaczego jest to tak ważne? Ostatnie badania pokazują, że obwód talii jest ważnym wskaźnikiem ryzyka rozwoju przyszłych zagrożeń dla zdrowia, takich jak choroba serca i cukrzyca typu 2. Według wskaźnika BMI kulturysta lub inny sportowiec, ponieważ mają dużo mięśni, mogą mieć BMI powyżej 30 i być sklasyfikowani, jako otyli, mimo że mają niski procent tkanki tłuszczowej. Ponadto osoba, która kwalifikuje się do kategorii wagi prawidłowej w oparciu o BMI, może mieć zbyt duży obwód talii, który de facto umieszcza ją w tej samej kategorii ryzyka, co osobę otyłą.

BMI również nie bierze pod uwagę wagi kości. Jeśli masz ciężkie kości, możesz mieć prawidłowy procent tkanki tłuszczowej, ale BMI może wskazywać na nadwagę. Podobnie osoba o lekkich kościach może mieć zaskakująco niskie BMI, ale wysoki procent tkanki tłuszczowej.

Czy istnieje alternatywa dla BMI?

Jak widać BMI, jako pomiar zdrowia i otyłości, ma liczne wady. Pytanie, czy istnieje lepszy pomiar otyłości? Według nowych badań dokładniejszym sposobem mierzenia otyłości jest stosunek tłuszczu do kości. Po przeanalizowaniu ponad 2700 prześwietleń klatki piersiowej naukowcy stwierdzili, że podzielenie średnicy tkanki miękkiej znajdującej się pod kością obojczyka przez średnicę obojczyka jest lepszym wskaźnikiem tego, czy dana osoba jest naprawdę otyła. Odkryli także, że pomiar ten jest lepszy w przewidywaniu ryzyka rozwoju problemów zdrowotnych związanych z otyłością, w tym z chorobą wieńcową, udarem mózgu i chorobą naczyń obwodowych.

Pomimo tych ustaleń, może upłynąć trochę czasu zanim stosunek tłuszczu do kości stanie się standardem pomiaru otyłości. 

Po pierwsze, należy wykonać zdjęcie rentgenowskie, aby obliczyć wskaźnik. Nie wszyscy chcą i mogą wykonać zdjęcie rentgenowskie, aby dowiedzieć się, czy mają nadwagę lub otyłość. Po drugie, potrzeba więcej badań, aby stworzyć wykresy pozwalające z łatwością odczytać wynik. 

Niemniej jednak to badanie wskazuje na to, co wielu specjalistów w dziedzinie zdrowia już wie - BMI jest wadliwym wskaźnikiem.

A co z procentem tkanki tłuszczowej?

Jeśli BMI jest wadliwy, a stosunek tłuszczu do kości wciąż znajduje się na etapie badań, to jaki jest najlepszy sposób, aby ustalić, czy masz nadwagę czy otyłość? Odpowiedź brzmi: procent tkanki tłuszczowej. 

Badanie z 2000 roku potwierdziło, że procent tkanki tłuszczowej jest lepszą miarą ryzyka choroby związanej z otyłością, niż BMI. Problem z procentem tkanki tłuszczowej polega z kolei na uzyskaniu dokładnego pomiaru.

Najlepszy rodzaj pomiaru procentowej zawartości tkanki tłuszczowej nazywa się skanem DEXA. Jest to procedura oferowana przez ośrodki opieki zdrowotnej i wykorzystuje promienie rentgenowskie do pomiaru procentowej zawartości tkanki tłuszczowej. 

Inny sposób to ważenie hydrostatyczne. Ta metoda porównuje twoją wagę na lądzie z masą ciała, gdy jesteś całkowicie zanurzony w wodzie. 

Metody, które możesz wykonać w domu lub klubie fitness to pomiar fałdy skórnej i pomiar na analizatorze, który wykorzystuje impedancję bioelektryczną. Obie metody mogą być obarczone błędem do 8%. 

Przy tak wielu ograniczeniach nie jest zaskakujące, że BMI nadal jest standardem wykorzystywanym przez lekarzy. BMI jest przede wszystkim szybkie i łatwe do obliczenia.

Podsumowując

Póki co BMI jest nadal "standardem" pomiaru otyłości i ryzyka powikłań związanych z otyłością, ale obwód w talii i procent tkanki tłuszczowej są lepszymi wskaźnikami. Pomiary BMI są zazwyczaj mniej dokładne, jeśli jesteś osobą umięśnioną.