Akurat z tym meczennictwem to gadałem przed chwila z terapeutka. Czemu ja chce wyglądać zaj**iscie i rozj**ac zawody, ale z drugiej strony narzekam, ze to mnie meczy i odpowiedz była prosta:
Gdy człowiek wychodzi ze strefy komfortu to rzecz ludzka, że gada ale należy sobie małymi krokami stawiać blokady i tu dała fajne porównanie do dragów.
Jak się rzucało dragi to się chciało to robić ze względu np na niechęć do niszczenia sobie życia, ale gdy zaczynało się „ssanie” to w głowie pojawiają się jakby różne głosy typu „weź”, „weź będzie fajnie rzucisz potem ostatni raz” i musiałem się nauczyć stawiać sobie blokady aż do momentu, że na jedna mysl za tym by wziąć, pojawiało się 100 myśli by nie wziąć.
Tak z „meczennictwem” bo u mnie to tak wyglada - gdy zaczynam czuć się źle, słabo to stawiać sobie malutkie cele, które przeważają nad myślami by odpuścić albo ze jest za ciężko aż dojdzie się do momentu, że na jedna mysl by tym j**nac, pojawiało się 50 myśli czemu warto to robić i ze mnie to kurna w sumie jara.
Metodą małych kroków doszedłem do etapu ze bez narkotyków jestem o wiele szczęśliwszy i spełniony i tak tu metoda małych kroków dojść do momentu, że mnie to do ch**a jara i z czasem skończy się wymiękanie i narzekanie.
Tak jak sama mi powiedziała - nie każdy urodził się z żelazna psychika bo każdy przeżył co innego. Najistotniejsze jest by nauczyć się stawiać małe cele czy blokady i nawet jak nie wyjdzie raz czy pięć razy to dążyć do celu, bo psychika ludzka można manipulować i pracować nad nią co zreszta sam zrobiłeś
Zreszta sam Chris Bumstead mówił, ze nieraz miał ochotę tym j**nac i był podłamany i płakał ale jednak brał się w garść i zdobył tytuły.
Zreszta fajnie mi powiedziała, a to szczera do bólu babka - to, że ktoś jęczy nie znaczy, ze mu nie zależy. Jeden w sumie tłumi rożnego rodzaju emocje, a inny gada. Ważne, ze idzie po swoje i j**ac zdanie innych
Zmieniony przez - Cayek w dniu 2021-12-28 14:30:25