Po pierwsze, zanim wejdę z Tobą w dyskusję to muszę przyznać, że dawno nie widziałem tak merytorycznych postów, jeśli o dyskusję na temat czarni vs biali

Naprawdę, to co piszesz ma sens, zarówno Ty jak i guatan macie trochę racji. Do rzeczy
Czarni mają mniejszy tułów, dlatego nie idzie im pływanie. Inna wyporność i nie mogą się za bardzo utrzymać się na wodzie. Byli pływacy czarni, ale pływali b.wolno w porównaniu do białych.
Bardzo dobre spostrzeżenie. FAktem jest że pływacy idealni to Phelps- ogromny tułów, króciutkie nogi.
Mają większy luz w stawach i cieńsze stawy (tak samo jak więzadła i ścięgna - są też dłuższego), ich mięśnie kurczą się szybko - stąd efekt kocich ruchów, ale są przy tym bardzo słabi w porównaniu do ludzi ze wschodu. Nie ma ich w podnoszeniu ciężarów nie, dlatego ,że nie próbowali tylko byli po prostu do dupy plus mnóstwo kontuzji stawów ze względu na ich kruchość.
Brzmi to jakbyś opisywał azjatów a nie murzynów. Dla mnie murzyni to zawsze ogromne kości, graby itp itd

Mięsnie szybkokruczliwe są główną przyczyną siły maksymalnej, więc na plus jeśli chodzi o np
dwubój. Imo w tym wypadku to głównie wąska miednica powoduje że licho u nich z ciężarowcami. Osadzenie słabe po prostu.
Kolarstwo to wytrzymałość przy dużym obciążeniu. Oni nie dają rady w takich dyscyplinach. Chodziarstwo - małe >słabe łydki.
Słabe łydki, ale jednak skaczą w koszu jak poyebani

Może to zasługa innej budowy stawu skokowego. Jednak zgodzę się że Wschodnia Europa to silne skvrwiele, może silniejsze od murzynów, ale to wcale nie równa się atletyczności;)
Tego właśnie nie lubię. Jak ludzie mówią, że jeśli czarni czegoś nie robią lepiej od białych tzn., że nie próbowali tego albo biali po prostu zbyt ciężko pracowali czy mieli lepsze warunki do rozwoju. Najlepsze warunki do rozwoju we wszystkich dyscyplinach ma USA i tam też mieszkają najbardziej atletyczni czarni (zach. afryka plus geny białych u afroamerykanów co daje b. atletycznych ludzi), więc mają wszystko co mogą + socjologiczne uwarunkowania. Muszą to robić jak chcą zarobić duże pieniądze ,bo na rynku pracy biali ich deklasują.
No i murzyni idą tam gdzie jest kasa- futbol, mma, boks, kosz- i tam święcą tryumfy. Po chvj mają się pchać w sporty niepopularne w USA?
Więc wykorzystują warunki, tylko na inne sporty. W Afryce sprawa wygląda inaczej- warunków po prostu nie ma... żadnych

Możesz sobie biegać i dlatego murzyni miażdżą w bieganiu.
Z tą siłą tez się nie moge do końca zgodzić, bo jednak biali miażdżą we wszelkiego rodzaju zabawach na drążkach,a każdy kto kiedyś się bawił w różne pozycje "ghetto workout" wie jakiej kvrewskiej siły to wymaga- pleców, prostowników i mięśni stabilizujacych.
Tu nasuwa się kolejne pytanie- skoro są zayebisci na drążkach czemu nie ma ich w gimnastyce? Tutaj podejrzewam że w Afryce, nie ma warunków (to oczywiste

) a w USA gimnasttyka/akrobatyka nie ma w ogóle tradycji.
Kończąc ten post stwierdzam, że wszystko ma wpływ- budowa, uwarunkowania genetyczne, psychiczne, ale jednak nie sprowadzałbym kwestii sprzętu i odpowiedniego zaplecza treningowego do zera ( co ma miejsce w Afryce) . Podobnie z kulturą i tradycją, która ma wielki wpływ na to gdzie idą murzyni z USA:)