10.05.2014
"Gerberki" - dzień drugi. Jest ok
Ponieważ dalej we mnie wszystko buzowało od środka to postanowiłam się zmęczyć i pokręcić areo - tak więc Orbi 1h 9km. Chyba pierwszy raz w życiu machnęłam godzinne areo na siłce ale zamyśliłam się bardzo a jak się odmyśliłam to było już 50 minut i postanowiłam dokręcić do godziny.
... tego dzisiejszego zamyślenia bym nie miała gdybym dwa lata temu tu nie zawitała
czuję, czuję, że rymuję
Właśnie - dwa dni temu minęły dwa lata jak jestem z Ladies. Tak się zastanawiam czy aby na pewno jestem te dwa lata starsza

Metryka mówi, że tak a ciało i dusza wręcz coś innego - jakby licznik się cofał a nie szedł do przodu.
To były zayebiste dwa lata. Moje życie zmieniło się o 180 stopni. Ale to nie jest tak, że ja tylko gotuję, jem, trenuje i wszystko kręci się wokół diety, siłki i złomu. Tak – oczywiście sport stał się ważną częścią mojego życia ale oprócz tego zamknęłam
(także w głowie) ciągnący się jak smród po gaciach jeden temat, znów zaczęłam się uczyć, więcej czasu spędzam poza domem na wyjazdach czy choćby spotkaniach ze znajomymi. Mam wrażenie, że działam szybciej, efektywniej, wielotorowo. Korzystam z życia ile wlezie. Przestawiło mi się w głowie. Z pesymistycznej realistki stałam się realistką optymistyczną i podoba mi się to. Ale żeby nie było – szydera mi została
Ladies SFD to miejsce, gdzie czuję dobrze więc odliczam kolejny roczek
ps. na orbim "wykręciłam", znaczy się podjęłam, decyzję - głowa rozładowana
