Sandy, dobrze że wybierasz dobre tłuszcze, orzechy mają niewiele węglowodanów, składają się głównie z nienasyconych kwasów tłuszczowych nadwyraz istotnych w zdrowym żywieniu. Często ludzie nie doceniają ich właściwości.
Witaminy z pewnych grup, jak A i E (mające ogromne znaczenie dla naszej cery, włosów, wzroku i metabolizmu) rozpuszczaja sie tylko w tłuszczach. Mam dokładnie ten sam problem co ty, bo odkąd przestałam jeść mięso moje spożycie tłuszczy w pewnym momencie w ogóle zanikło.Nie muszę pisać, że nie za dobrze odbiło się to na moim wyglądzie, a nie zmieniło wagi, wręcz przeciwnie...jak pisałam tyje sie nie tylko od nadmiaru tłuszczy, ale głównie nadmiaru cukrów prostych i złożonych. W ciągu tygodnia o tym nie myśle, bo jem sam nabiał i owoce, a najgorszy tłuszcz to z nabiału, dlatego go unikam, ale w weekend staram sie uzupełniać pewne braki pistacjami, lub prażonym sezamem czy pestkami słonecznika dodanymi do surówki. Naprawde, nie bez powodu MM pisał o stosunku posiłków węglowodanowych do tłuszczowych, bo monodiety na dłuższą metę przynoszą odwrotny rezultat od zamierzonego (organizm przystosowuje się do pewnego żywienia i z tego co mu dostarczamy zawsze coś odłoży, a to co będzie dla niego zaskoczeniem i zmianą, np jednorazowe nagłe wprowadzenie tłuszczy, po prostu wydali, bo nie będzie wiedział jak sobie z tym poradzić, co może spowodować pewne niedobory) Polecam także dla tych co nie są weganami jajka całe (z żółtkami) - to najbardziej wartościowy pokarm jaki istnieje, bo przecież z jajka miało powstać życie, więc zawiera wszystkie istotne mikroelementy.
V.