aga to nie prawda, dzieci zapisywane na te pływanie sa juz w okolicach 6 miesiąca i zapomniały dawno swoje odruchy i środowisko w którym spędziły 9 mesiecy. To nie ma nic wspólnego z rosyjskimi filmami wesołych maluszków ktore pływają radośnie pod wodą.
Takie cos jest możliwe tylko do 3 miesiaca najpóźniej a pewnie wtedy tez juz nie. Zajęcia wyglądają jak kąpiel w duzej wannie, rodzice trzymają dziecko przeciągają, jedn to lubia inne nie, jedne chlapią jak głupie woda inne ryczą jak tylko kropla im wpadnie w oko.
te zajęcia nie zmieniają nic ani w kwestii rozwoju dziecka, ani jego odporności, ani umiejętności nauki pływania. Czysty marketing i ściaganie forsy, takie same i czystsze "efekty" osiągnie sie nie maczając dziecka w zasikanej przez innych wodzie z chlorem maczając je w swojej wanne
Takie cos jest możliwe tylko do 3 miesiaca najpóźniej a pewnie wtedy tez juz nie. Zajęcia wyglądają jak kąpiel w duzej wannie, rodzice trzymają dziecko przeciągają, jedn to lubia inne nie, jedne chlapią jak głupie woda inne ryczą jak tylko kropla im wpadnie w oko.
te zajęcia nie zmieniają nic ani w kwestii rozwoju dziecka, ani jego odporności, ani umiejętności nauki pływania. Czysty marketing i ściaganie forsy, takie same i czystsze "efekty" osiągnie sie nie maczając dziecka w zasikanej przez innych wodzie z chlorem maczając je w swojej wanne



) Teraz widzę po nim że to procentuje. Codziennie mnie zaskakuje ile taki 3 latek ma pomysłów i jaką ma wyobraźnie. I wiecie czym się najlepiej bawi... wszystkim tylko nie zabawkami. Sam sobie wymyśla wszytko (np. buduje z kołdry auto, a z taboretów pociąg). Drugą najlepszą zabawą jest małpowanie dorosłych, czyli np. sprzątanie, mycie. Zabawki są na godzinę.