Treści publikowane w tym dziale mają charakter informacyjny i stanowią wymianę doświadczeń użytkowników. Nie zastępują konsultacji lekarskiej, diagnozy ani indywidualnej porady medycznej.
W przypadku problemów zdrowotnych, podejrzenia choroby lub stosowania leków skonsultuj się z lekarzem lub wykwalifikowanym specjalistą.
Szacuny
1
Napisanych postów
213
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
1331
Yumbolt, w siłowni na pewno Ci ten stabilizator sie nie przyda :) Mysle tez, ze bez sensu wykladac az tyle kasy na coś, co tylko zabezpiecza noge przed niekontrolowanym zgieciem. Ja mialem stabilizator, ale tez ostrożnie chodziłem, więc nie miałem takiej sytuacji, że nagle zgięła mi się noga. Moj kosztowal 400zł i nie narzekam. Chyba że chcesz mieć super komfort, podgrzewacze/klimatyzacja i te sprawy ;) Co do siłowni, to po ACL ludzie mniej więcej 2,5 miesiąca po operacji zaczynają ćwiczyć. Powinieneś się skonsultować czy możesz.
Co do sprzetu, ktory kupuje Klinton, to znowu siłownia nie ma takiego sprzętu (raczej), bo jest to typowo rehabilitacyjny gadżet.
Szacuny
8
Napisanych postów
477
Wiek
46 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
2989
No tak ale moj lekarz podal mi typ jaki mam kupic i powiedzial ze za inne dziadostwo nie bierze odpowiedzialnosci. Ja kurna staralem sie zalatwic na Ojca refundacje bo tak o tylko 300zl ale kurka lekarz nie poszedl na to.Boja sie juz brac lapowek hehe
Szacuny
1
Napisanych postów
213
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
1331
Może ten lekarz ma jakiś w tym interes. Ja chodząc na rehabilitację widziałem ludzi w ortezach za max 600zł, którzy naprawdę mieli kasę, bo płacili przecież po kilkanaście tysięcy za operację. Nawet znany aktor, który tam się rehabilitował, miał "dziadowską" :)
Szacuny
1
Napisanych postów
213
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
1331
Może zrobił pielęgniarkom wodę z mózgu :D Poza tym stabilizator, to się bardzo przydaje jeśli np. jest ślisko w zimę, itp. Teraz masz lux pogodę i tylko jakieś maziste błoto jest Ciebie w stanie "wyprowadzić z równowagi". Faktycznie widziałem w necie bardzo drogie stabilizatory, ale na szczęście nie naciągnąłem się na nie. Poza tym, jeśli już za 2 tygodnie się szykujesz na siłownię, to nie wiem po co ten stabilizator. Ja 8 tygodni po operacji wsadziłem stabilizator do szafy i już go do tej pory nie widziałem (jestem prawie 4 mies. po zabiegu).
Szacuny
8
Napisanych postów
477
Wiek
46 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
2989
Kuzwa powaga ?? a wrocies do pracy i do normalnych zajec?? BO jezeli tak to ja kurka niechce wydawac tyle kasy tylko na 4 tyg. Za 1300 to ja ladnie moge sie zabawic. Na rehabilitacji babka mi mowila za ludzie nawet lecza(rehabilituja) sie 4 miechy i caly czas korzystaja ze stabilizatora a tak na 100% to wiazadlo z implantem zrasta sie po 8 miechach.
Szacuny
1
Napisanych postów
213
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
1331
Wiezadło jest najslabsze pomiedzy 6. a 12tym tygodniem. Fizjo mi mowil, ze sruby wrastaja w kosc po 3 miesiacach. Po roku wiezadlo ma 80% wytrzymalosci, ale codzienne czynnosci typu chodzenie nie rozciagaja wiezadla, dlatego ludzie po 6 tygodniu czesto juz chodza bez kul. Niby gdzies tam jest napisane, że stabilizator jest przydatny do 12 miesięcy, ale ja podczas normalnego chodzenia nie widze takiej potrzeby. Poza tym stabilizator powoduje, ze odciążasz nogę i mięsień wolniej się odbudowuje.
Co do pracy, to ja mam bardziej siedzącą i po 2 miesiacach od zabiegu zacząlem chodzić do pracy, ale oczywiscie caly czas sie rehabilituje i zero szaleństw. Teraz chodze 3x tyg. na silownie i na basen i dopiero zaczynam delikatnie truchtać.
Szacuny
8
Napisanych postów
477
Wiek
46 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
2989
To ja mam pomysla, zalawicie mi refundacje na stabilizator a jak sie wylecze to wezme Was na jakies discowo-metalowo-zapijana imprezke na ktorej odnowiom sie nam nasze kontuzje.
Szacuny
0
Napisanych postów
3
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
5
Opowiem o tym, bo wiem, że wiele osób szuka informacji o tej chorobie w internecie. Chcę obalić mity, które mówią, że operacja nic nie daje. Miałam wykonaną artroskopię jednocześnie z plastyka rzepki. Zamieszczono mi w rzepce śruby. Wyjęto je po roku. Noga jest w 100% sprawna, jak nigy. Warto było. Jednak, druga zaczęła teraz boleć tak jak pierwsza, kiedyś. Prawdopodobnie poddam się operacji drugiej nogi...
Zostałam zapytana co daje taka operacja. Jest ona refundowana przez fundusz zdrowia, zrobiłam ją w prywatnej klinice, lecz na fundusz. Znieczula się od pasa w dół i wkłada w kolano 2 śrubki. Nie duże. Po roku się je wyjmuje (ten zabieg jest już nie bolesny, od razu staje się na nogi). Celem operacji jest stabilizacja rzepki, wręcz "ustawienie" jej tam, gdzie powinna być, przez co będzie ona całkowicie wydajna. Po roku, gdy noga jest ustabilizowana wyjmuje się śruby. Nie mam śladu po chorobie w lewej nodze. Nigdy się tak dobrze nie czułem. Ale niestety - teraz muszę wziąć się za prawą :)