Szacuny
3
Napisanych postów
261
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
3422
ja jez nie bilansowalam kiedys diety... i chudlam okazalo sie jednak ze jadlam za malo..jadlam kg-my warzyw ale jadlam nie za duzo bialka tluszczy... do tego mam problemy z bulimia wprawdzie juz nie wymiotyje prawie 5 miesiecy ale mam napady zarlocznosci... btw kaze mi sie pilnowac i ustalam zawze menu na caly dzien to naprawde mi pomaga
Szacuny
0
Napisanych postów
9
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
143
niuniaSS-"twardzielka" z Ciebie,dziewczyno,naprawdę. Ustalenie dziennego limitu BTW to jedna bajka ale pilnowanie tego i trzymanie przy bulimii to zakrawa prawie na cud.Pięć miesięcy! To już neofitka prawie nie jesteś. Podziwiam...Wspieraj dziewczyny,które sobie nie radzą, możesz im pomóc.Może...Pozdrawiam Cię ciepluśko.
A moje obiadki ad diety mm mają się tak: przede wszystkim duuużo(jak zwykle i niezależnie od rodzaju posiłku), chciałabym pilnować stałych godzin ale coś reżim mi nie służy,więc wrzucam na luz...
Jem sporo warzyw(w lecie surówki a teraz więcewj na ciepło,bo mam wrażenie,że organizm aż piszczy do gorącego.Więc brokuły, kalafior,kapustka,groszek mrożony gotowany,bakłażan,no takie tam),do tego ryby wędzone(ale jak zacznę to nie dam rady poprzestać na kg,więc rozsądnie gotuję na parze lub piekę w folii w piekarniku),omlety z warzywami, pierś kurczaka, szynka drobiowa na parze,fasola,soja,soczewica z sosami,maklarony pp al dente(tez z sosami),jem dużo kasz gorących(gryczana,perłowa).Może pan M. nie byłby tym zachwycony,bo to IG takie sobie,ale-znowu-mój organizm ich potrzebuje,no to co zrobię?Poza tym-bez przesady-magnez skąd mam brać?No i zima-( te kasze i Chińczycy i Staropolanie szamali z dobrym skutkiem-właśnie zalecane jako potrawa rozgrzewająca w okresie chłodów).Sprawdza się.Możliwości sporo,gdy patrzy się na przepisy,chociaż ja mam poczucie ograniczenia czasem-ale to pewnie z nieumiejętności gotowania-fantazji mi nie wystarcza i odwagi.No i leniwiec jestem kuchenny.Do jutra.Ufff,na szczęście poniedziałek minął
Szacuny
0
Napisanych postów
24
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
222
Witam wszystkich serdecznie!! Tak czytalem troszke o tej diecie i wyglada ciekawie naprawde:) Mam prośbe czy ktoś z was obeznanych w tym temacie jest w stanie rzucic mi jadlospis?? Mam 164cm wzrostu i 20 latek :)
Szacuny
0
Napisanych postów
24
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
222
Śniadanie: 2 jabłka i musli z mlekiem 0%>>to znalazlem ale niemam ilosci:(
Obiad: Tu licze na pomoc Kolacja Tu też licze na pomoc Sory z góry że prosze o tak wiele ale zanim pojmę tą wiedzę to troche potrwa więc licze na waszą pomoc
Szacuny
2
Napisanych postów
148
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
3554
7 kilogramów w 2 tygodnie. zaczyna mnie to przerażać. i nie jest to raczej ubytek wody, ani nic innego, bo jem tyle, że nigdy w zasadzie nie odczuwam głodu (śniadanie np. 2 gotowane jabłka+100g twarogu, 1 jogurt, 3 kromki chlebka ziarnistego, 1 jajko, trochę wędliny).
na treningach mam dużo siły a mięśnie nie wyglądają jakby flaczały.
czy to nie za szybko 0,5kg/dzień?
Szacuny
0
Napisanych postów
9
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
143
Nie wolno w dietce mm łączyć węgli z tłuszczami, więc "nie" mówimy chlebkowi-nawet pełnoziarnistemu, jesli jemy wedlinę czy jajko. Jajka, wędlina, sery żółte z warzywami.
Spadek wagi szokujący,ale skoro sie nie głodzisz to chyba ok.Tylko się cieszyć. Ale mam wrażenie,że nie do końca poznałeś zasady niełączenia w tej diecie.Powodzenia
Szacuny
2
Napisanych postów
148
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
3554
kolejne 2 kilogramy "sobie poszły"...
wiem że nie wolno, ale to i tak czy inaczej działa. mimo iż mam na koncie takie grzechy jak naleśniki czy średnio gorzką czekoladę
Szacuny
0
Napisanych postów
8
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
37
witam serdecznie:) rowniez polecam diete Montingnac, dzieki niej na poczatku roku schudlam i poprawilam kondycje. djeta jest super ale stosowalam ja na czuja i w dodtaku niezbyt dokladnie bo np. nie jadalm objadow z barku czasu , za to na kolacje pochlaniam serek velbone, president albo turek + kilka lampek czerwonego wina aaaaa i jeszcze jedno pilam b. duzo czerwonej herbaty. Niestety wszystkie pozytywne efekty popsulam, poniewaz zaczelam stoswac plasterki antykoncepcyjne. Zaczelam jesc jak swinia:) pochlalaniam wielkie ilosci jedenia i to takiego na jakie nigdy nie mielam ochoty:) teraz powoli znowu wracam do Montiego ale chcialambym zrobic to jak nalezy/ Prosze napiszcie jak to jest z tymi serkami typu pesident, jak to jest ze sonecznikiem, pestkami dyni, susonymi morelamy sliwkami a przezde wszystkim z kawa ktora starsznie lubie(oczywiscie czarna bez dodatkow:)