Problem w tym ze ja nawet snie o jedzeniu
I gdzie bym nie byl zawsze cos do zarcia znajde 
I gdzie bym nie byl zawsze cos do zarcia znajde 
Ilość wyświetleń tematu: 705299
I gdzie bym nie byl zawsze cos do zarcia znajde 

http://www.sfd.pl/[BLOG]_Czawaj__Dare_to_Dream-t1122605.html Dziennik / Blog, zapraszam!
Ten minicut to chyba tylko na żeby odpocząć od jedzenia :D i nabrać jeszcze większego apetytu 
Zobaczymy jakie będą dalsze postępowania.
Więc potrenowane na spokojnie.
Trening wszedł idealnie tam gdzie miał wejść zarówno w plecy jak i w łapy
W wiośle cały czas mimo redukcji dumnie brnę do przodu z ciężarem. Wiadomo patrząc na niektórych tutaj jakie ciężary dźwigają to moje 90kg na 12 powtórzeń nie robi żadnego wrażenia aczkolwiek dla mnie jest to dobry wynik biorąc pod uwagę wszystkie czynniki


Aktualny dziennik:
http://www.sfd.pl/Mariusz_Żaba:_MPJ_2015_str_34,_Kłodzko_44-t1089000.html
Galeria zdjęc:
http://www.sfd.pl/Marian_rocznik_92-t628047.html
DOPÓKI WALCZYSZ JESTEŚ ZWYCIĘZCĄ!
Mogło by być takich ciut więcej
Ale jak to mówią co za dużo nie zdrowo! No i tak o to krótki ale bardzo intensywny urlop można powiedzieć, że już minął i od jutra wracamy do codzienności
Dzisiaj jeszcze pospałem prawie do godziny 10 potem zjadłem śniadanie i po pierwszym posiłku poleciałem od razu na siłownie z racji tego, że po południu miałem do wykorzystania wizytę u kosmetyczki którą sprezentowała mi żona x) Która nie mogła patrzeć na moje cudowne odciski
Tak więc manicure i pedicure zrobiony :d Wieczorem pogotwałem już posiłki na jutro
Została mi do zrobienia kolacja no i jutro przymusowo 6 dzień treningowy z rzędu. Z racji tego, że potem w czwartek mam fizjo więc zrobie sobie wolne a w sobotę cały dzień na tatuażu więc chociaż tyle podgonię
Jeszcze nawiązując do zmian w misce Przemo stwierdził, że sylwetka już bardzo ładnie zaczyna wyglądać i póki co nic nie ruszamy lecimy dalej tak jak jest
Nic tylko się cieszyć!
Zrobiłem co miałem założone w 100%
Jedynymi minusami był delikatny ból w lędźwiach podczas ostatniej serii wiosła no i ten nieszczęsny bark jest lepiej niż było ale mimo wszystko jeszcze delikatnie go czuje
Dobrze, że w czwartek kolejna wizyta u fizjo i polecimy chyba na bark suche igłowanie więc nie powinno być tragedii
Poza tym w apteczce odpowiednie lekarstwa które wspomogą regenerację
Jak nie bark to teraz udo
Delikatnie mnie pobolewa od dwóch dni i tak jakoś ciężko się funkcjonuje ale mimo wszystko nie jestem tutaj po to żeby się mazać tylko robić swoje. Powrót do pracy całkiem udany nie czekały na mnie żadne niespodzianki ani dodatkowe fuchy :D Tak więc dzień zleciał całkiem spokojnie i bez większych niespodzianek standardowo po godzinie 16 spacerkiem do domu po drodze wskakując po zakupy do domu się ogarnąć itp itd No i wio na trening! Sceptycznie do niego podchodziłem przez to udo! Ale całe szczęście jakoś o dziwo ból w ogóle nie dawał się odczuć chyba organizm miał pragnienie trenowania i na ten czas wyłączył czujniki bólu
W ogóle dziś nie poczułem, że miałem cardio :D

ja dzisiaj DNT i laze z taka dziura w brzuchu ze nie wiem co z soba zrobic a dluzej spac juz nie umialem 
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły